Publikujemy wystąpienie radnej Joanny Radziejewskiej z wtorkowej sesji, na której rada Bielan jednogłośnie przyjęła bardzo ważne stanowisko [zobacz >>>] uzależniające zgodę na uruchomienie linii autobusowej przez rezerwat od zdecydowanego ograniczenia ruchu samochodowego.

Do Władz Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Mimo, że wszyscy jesteśmy dumni, że na Bielanach powstała i stale rozwija się wspaniała uczelnia, to jednak musimy pamiętać o pogodzeniu interesów wszystkich grup, zarówno studentów, jak 134 tysięcznej rzeszy bielańczyków oraz znacznej ilości pozostałych warszawiaków, którym na sercu leży dobro rezerwatu Las Bielański wraz z całym jego bogactwem przyrodniczym. Mam żal do władz uczelni, która nie pomyślała doprowadzając do tak znacznej rozbudowy kompleksu uczelnianego o konsekwencji, jakie to ze sobą przyniesie. Mam wrażenie, że myślała jedynie o własnym rozwoju, nie doceniając daru, jaki otrzymała mając możliwość funkcjonowania w tak niezwykłym miejscu w środku rezerwatu Las Bielański , który jest pozostałością Puszczy Mazowieckiej, jest dziedzictwem, który my mamy obowiązek zachować dla przyszłych pokoleń.

Zastanawiam się co powiedziałby Stanisław Staszic, który oprócz tego, że był ministrem oświaty, księdzem, publicystą, działaczem społecznym, był także, a może przede wszystkim przyrodnikiem i geografem. Jako wielkiego przyjaciela młodzieży i studentów zapewne cieszyłby go widok uczelni w rozkwicie, ale jako wielkiego miłośnika przyrody, a w szczególności tego miejsca, jakim jest wzgórze Pólkowe z klasztorem pokamedulskim i otaczającym je jego ukochanym Lasem, na pewno nie. Dzisiejszy widok, jaki widzi z góry, chyba go zatrważa.

Życzeniem jego było pochowanie go na wzgórzu przy klasztorze, w miejscu cichym, wśród bujnej zieleni, przyrody, szumiących drzew i śpiewu ptaków, a nie wśród spalin i warkotu silników spalinowych, nie w parku aut!

Niezależnie od stanowiska, jakie zostanie dzisiaj podjęte, apeluję do władz uczelni o większy udział i zaangażowanie również w ten aspekt sprawy, którego do tej pory nie brała pod uwagę, czyli ochronę rezerwatu Las Bielański, czynne włączenie się w prace nad całkowitą eliminacją ruchu samochodowego na ulicy Dewajtis, ale przede wszystkim na pełne zaangażowanie i wsparcie działań na rzecz budowy zjazdu i skomunikowania kompleksu uczelnianego od strony Wisłostrady. Pamiętajmy Las jest dla wszystkich , on ma nam służyć, tak jak do tej pory, ale żeby było to możliwe to my musimy służyć jemu.

Joanna Radziejewska
radna Bielan
Towarzystwo Przyjaciół Warszawy, Oddział Żoliborz-Bielany

Od redakcji

Przyłączamy się do apelu. Księże rektorze! Uniwersytet tyle otrzymał już od państwa polskiego i dzielnicy Bielany, że czas najwyższy, by jego władze zadały sobie pytanie, co UKSW może zrobić dla społeczności, wśród której funkcjonuje. A na początek przynajmniej – jak dostosować swoje oczekiwania i żądania do innych wartości, które go otaczają. Liczymy na więcej umiaru w duchu ostatniej encykliki papieża Franciszka. Liczymy na konstruktywny dialog i poszanowanie dobra wspólnego. Prosimy dostrzec aspekty moralne sporu o samochody w Lesie Bielańskim [zobacz >>>] i wspomóc nas w działaniach na rzecz ograniczenia ich ruchu, a docelowo – całkowitej eliminacji.

[Tytuł od redakcji]