PKP Polskie Linie Kolejowe realizują szeroko zakrojony projekt montażu stojaków rowerowych na stacjach i przystankach kolejowych. – Kolej i rowery to dwa doskonale uzupełniające się środki transportu – mówi prezes PKP PLK Remigiusz Paszkiewicz. – Montując blisko 3 tys. stojaków na rowery przy dworcach i przystankach w całej Polsce, chcemy ułatwić rowerzystom dostęp do oferty kolei.

Czy takie widoki przy stacjach przejdą do historii?

Rower znacząco rozszerza zasięg oddziaływania transportu kolejowego – w ciągu pół godziny piechotą pokonuje się około 2,5 km, w tym samym czasie rowerem przejdziemy około 7 km. Zapewnienie możliwości wygodnego i bezpiecznego dotarcia rowerem na stację kolejową skutkuje tym, że z pociągów zaczynają korzystać również osoby mieszkające w nieco większej odległości od linii kolejowej.

Połączenie roweru i kolei doskonale sprawdza się w codziennych dojazdach do pracy. Ten model podróżowania jest bardzo popularny na zachodzie Europy – przekonuje Sebastian Pawłowski z radomskiej organizacji Bractwo Rowerowe. – Przed dworcami niderlandzkimi czy francuskimi powstają wielopoziomowe parkingi rowerowe, zarówno podziemne, jak i nadziemne.

Jeden z największych w Polsce obiekt Bike and Ride w Dęblinie [zobacz >>>].

Projekt realizowany aktualnie przez PKP PLK zakłada instalację do końca 2014 r. ogółem 2827 stojaków w 466 lokalizacjach w różnych częściach kraju. – Prawie w całej Polsce wybrano stojaki polecane przez organizacje rowerowe, czyli o kształcie odwróconej litery „u”. Stojaki tego typu są bezpieczne, ponieważ można przypiąć do nich nie tylko koło, ale też ramę roweru – mówi Pawłowski. – Niestety przykładowo na stacjach na linii z Radomia do Warszawy stojaki zamontowano na trawie, nie są one monitorowane, nie są też zadaszone, co powinno być standardem dla parkowania wielogodzinnego.

Na terenie województwa mazowieckiego projekt obejmuje montaż ogółem 344 stojaków na 47 stacjach i przystankach. Najwięcej w Mrozach i Kotuniu – po 20 stojaków. Najmniej, po trzy stojaki, na stacjach Ruda Talubska, Łaskarzew, Sobolew, Życzyn i Mika. Do jednego stanowiska typu „U” można przypiąć dwa rowery. W części lokalizacji liczba zamontowanych stojaków nie zaspokaja potrzeb wszystkich osób docierających rowerami na stację kolejową. Problem występuje między innymi w Chynowie, Dobieszynie czy Grabowie nad Pilicą, gdzie zainstalowano po pięć stojaków.

Aby w pełni pokryć popyt, powinno się zamontować ich około 50 – mówi Sebastian Pawłowski. I dodaje: – Jak jednak rozumiem, jest to pewien etap budowy parkingów rowerowych. Dlatego liczę, że w następnych latach nie tylko zwiększy się liczba samych stojaków, ale również, że parkingi powstaną w kolejnych lokalizacjach.

Dodajmy, że nie tylko spółka PKP Polskie Linie Kolejowe zajmuje się uzupełnianiem infrastruktury towarzyszącej kolei o miejsca postojowe dla rowerów. Przy stacjach kolejowych Błonie, Brwinów, Celestynów, Mińsk Mazowiecki, Ożarów Mazowiecki, Radom, Siedlce, Teresin Niepokalanów i Żyrardów działają parkingi Parkuj i jedź zbudowane przez samorząd województwa mazowieckiego. Pozostawienie roweru na jednym z tych parkingów wymaga uiszczenia dopłaty do biletu Kolei Mazowieckich, wynoszącej od 2 zł (przy bilecie jednorazowym) do 10 zł (przy bilecie kwartalnym).

Dodatkowe opłaty nie są natomiast wymagane przy pozostawieniu jednośladu na parkingach przesiadkowych warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego – wystarczy przedstawienie ważnego biletu dobowego, weekendowego, 30-dniowego, 90-dniowego lub karty seniora. Stołeczny ZTM prowadzi parkingi Parkuj i jedź między innymi przy przystankach kolejowych Warszawa Ursus Niedźwiadek, Warszawa Anin i Warszawa Wawer – na ostatnim z parkingów znajdują się aż 144 miejsca na rowery.

Tekst pochodzi z dwumiesięcznika Z Biegiem Szyn nr 74 (listopad - grudzień 2014); www.zbs.net.pl Zdjęcia od redakcji ZM.