Stołeczna policja nie chce dodatkowych funduszy na patrole rowerowe. Jak twierdzi, nie ma takiej potrzeby, bo na drogach jest bezpiecznie; jednocześnie brak infrastruktury rowerowej oraz ruch pojazdów w Warszawie stanowiłby zagrożenie dla życia policjantów.

Patrol rowerowy w Paryżu. Więcej przykładów w artykule z ub. roku [zobacz >>>], w którym analizowaliśmy widoczną w statystykach i na drogach niechęć KSP do roweru, mimo że ma on na usługach policji tak wiele zalet. Jakich? [zobacz >>>].

Nowe możliwości

W tym roku mieszkańcy Warszawy po raz szósty mają możliwość zgłaszać swoje pomysły do budżetu poprzez publiczne głosowanie. W poprzednich latach nazywało się to budżetem partycypacyjnym. Od tego roku jest to budżet obywatelski. Zielone Mazowsze znów weszło w ten specyficzny dialog z miastem.

Nowością w tym roku jest możliwość składania wniosków do budżetu całego miasta, a nie tylko dzielnic. To dało możliwość między innymi wnioskowania o inne opłacanie pracy policji. Postanowiłem sprawdzić tą możliwość i zgłosiłem wniosek o Ponadnormatywne patrole rowerowe policji.

Niezwykła odpowiedź

Kilka dni temu zakończyła się weryfikacja projektów przez urzędników. Na mój projekt otrzymałem zaskakującą negatywną odpowiedź z Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego:

Zgodnie z opinią Komendy Stołecznej Policji wystawienie do służby trzech 2-osobowych patroli dziennie pełniących służbę jedynie na wyznaczonych odcinkach, z uwagi na wystawienie do służby w tym rejonie zarówno patroli pieszych jak i zmotoryzowanych, jest niewspółmiernie do występującego zagrożenia m.in. przekraczania dozwolonej prędkości, jazdy rowerem po chodniku, parkowania mniej niż 10 metrów od chodnika. Ponadto brak infrastruktury drogowej odpowiedniej dla rowerzystów, wzmożony ruch pojazdów i czasokres pełnienia służb o którym mowa w projekcie, zwłaszcza miesiące takiej jak marzec, październik czy listopad w których często panują niesprzyjające warunki atmosferyczne z opadami deszczu czy śniegu stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia policjantów, którzy mieliby pełnić przedmiotowe służby.

Ponadto informuję, że na podstawie obowiązującego w 2019 roku Porozumienia z dnia 14 lutego 2019 roku w sprawie zorganizowania w 2019 roku służb ponadnormatywnych funkcjonariuszy warszawskich jednostek Policji, finansowanych ze środków stanowiących dochody własne m.st. Warszawy istnieje możliwość dyslokacji służb ponadnormatywnych na terenie Warszawy w czasie i miejsca wskazane przez m.st. Warszawę, które należy objąć szczególnym nadzorem prewencyjnym mającym na celu przeciwdziałanie np. aktom wandalizmu, nagminnemu zakłócaniu porządku publicznego, spokoju i spoczynku nocnego oraz zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców.

Należy zaznaczyć, że dodatkowo w okresie letnim służby ponadnormatywne pełnione są także w rejonie Bulwarów Wiślanych, który jest rejonem przyległym do odcinków wymienionych w projekcie. Dlatego, projekt wystawienia dodatkowych patroli rowerowych w ramach służb ponadnormatywnych, w ocenie Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy oraz Komendy Stołecznej Policji nie znajduje uzasadnienia.

Prawo do odwołania

Autorzy wniosków mają prawo odwołać się od negatywnej weryfikacji. Postanowiłem skorzystać z tej możliwości. Oto moja riposta:

Niniejszym odwołuję się od negatywnej weryfikacji projektu nr 763 pt. „Ponadnormatywne patrole rowerowe policji” zgłoszonego do Budżetu Obywatelskiego 2020 w Warszawie. Opinia Komendy Stołecznej Policji, która jest jedynym powodem odrzucenia projektu posiada liczne wady formalne, błędy merytoryczne i logiczne.

1. Komenda Stołeczna Policji przedstawiła opinię co do sensowności projektu. Tym samym wykroczyła poza uprawnienia co do weryfikacji projektów zawarte w Art. 5a ust. 7 pkt 3) ustawy o samorządzie gminnym, który wymienia kryteria weryfikacji projektów. Projekt jest zgodny z prawem, wykonalny technicznie i spełnia wymogi formalne. Ocena sensowności projektu jest prawnie niedopuszczalna.

2. Opinia Komendy Stołecznej Policji jest sprzeczna w ocenie bezpieczeństwa ruchu drogowego w Warszawie. W pierwszym zdaniu wyrażony jest brak potrzeby dodatkowych służb, zaś w drugim, że drogi w Warszawie są niebezpieczne. Nie można przyjąć takiego stanowiska za logicznie spójne.

3. Treść odpowiedzi wskazuje, że Komenda Stołeczna Policji nie zrozumiała, że projekt dotyczy całego terenu miasta (co jest wprost napisane w części projektu dotyczącej lokalizacji), a nie konkretnych miejsc. Dla tego wyjaśniam, że: a. wyrażenie „po lewej stronie Wisły na północ od Al. Jerozolimskich” oznacza dzielnice Bielany, Żoliborz, Wola, Bemowo, Ursus i część dzielnic Włochy i Śródmieście; b. wyrażenie „po lewej stronie Wisły na południe od Al. Jerozolimskich” oznacza dzielnice Wilanów, Ursynów, Mokotów, Ochota i część dzielnic Włochy i Śródmieście; c. wyrażenie „po prawej stronie Wisły” obejmuje dzielnice Białołęka, Targówek, Praga-Północ, Praga-Południe, Rembertów, Wesoła, Wawer.

4. Opinia Komendy Stołecznej Policji co do niskiego zagrożenia występującego na drogach jest sprzeczna z faktami. W 2018 roku Straż Miejska w Warszawie przyjęła ponad 370 tys. zgłoszeń związanych z ruchem drogowym. W latach 2015-2018 w Warszawie policja odnotowała ponad 100 tys. zdarzeń drogowych. Jest więc pilna i uzasadniona potrzeba zwiększenia działań prewencyjnych w tym zakresie przez służby.

5. Komenda Stołeczna Policji twierdzi, że jazda na rowerze po Warszawie jest niebezpieczna z powodu braku infrastruktury. Przypominam, że w Warszawie istnieje ponad 600 km infrastruktury rowerowej. Ponadto znaczna część ulic lokalnych nie wymaga jej budowy, gdyż ruch na nich jest niewielki i powolny. Jazda rowerem po Warszawie stała się codziennością. Obecnie około 7% podróży odbywa się tym środkiem transportu. Na rowerach jeżdżą wszystkie grupy wiekowe, w tym dzieci dojeżdżające do szkoły (zdarza się, że i w zimie) i rodzice wożący swoje dzieci na siodełkach nad bagażnikiem. Nie może być więc to ani trudne ani nadzwyczaj niebezpieczne, szczególnie dla policjantów, którzy przechodzą testy sprawności fizycznej.

6. Argument, że jazda rowerem w opadach deszczu lub śniegu jest niebezpieczna dla zdrowia i życia rowerzystów, nie ma pokrycia w faktach. Trudne warunki atmosferyczne równie dobrze mogą być przyczyną wypadku patrolu pieszego lub zmotoryzowanego. Jeśli jednak drogi w czasie gorszej pogody są naprawdę szczególnie niebezpieczne dla rowerzystów, to tym bardziej policja powinna jeździć na rowerach w czasie złej pogody. Według danych z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji w Warszawie w latach 2015-2018 jedynie niecałe 5% zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów miało miejsce podczas opadów deszczu lub śniegu. Zdecydowana większość z nich była kolizjami spowodowanymi przez kierowców samochodów.

7. Jeśli policjanci nie potrafią jeździć rowerem po mieście, to projekt można rozszerzyć o odpowiednie szkolenie. Jeśli jednak kierownictwo Komendy Stołecznej Policji mimo to boi się o zdrowie i życie policjantów, to w ramach projektu można policjantów wyposażyć w rowery trójkołowe podobne do zakupionych do domów seniora.

Na stronie urzędu miasta www.warszawadlawszystkich.pl, w zakładce „Twoje bezpieczeństwo” znajduje się punkt „Dodatkowe patrole policji”. Zgodnie z jego treścią miasto ma możliwość skierowania dodatkowych patroli w miejsca wskazane przez mieszkańców. Nie jest dla mnie zrozumiałe, dlaczego mieszkańcy nie mogą zdecydować, że chcą skierować 1650 z 20000 służb ponadnormatywnych na ścieżki rowerowe. Taki wymiar byłby adekwatny do udziału rowerów w ruchu w Warszawie.

Co dalej?

Urząd miasta ma dwa tygodnie na rozpatrzenie odwołań. Potem zostaną sporządzone listy projektów, na które będzie można zagłosować od 6 do 23 września. Jak co roku przygotujemy dla was listę najlepszych rowerowych, pieszych i zielonych projektów, na które warto zagłosować

A co z policją? Będziemy dalej przyglądać się ich pracy na drogach, bo dostarczają nam za dużo radości, a za mało profesjonalizmu.