Motto:

Najcenniejszym przyrodniczo obiektem jest rezerwat przyrody Las Bielański. /.../ Las i Park Młociński, Las Lindego i Las Bemowski, piękne parki /.../ zieleńce i skwery decydują o charakterze dzielnicy i swoim urokliwym wdziękiem w każdej porze roku, przyciągają mieszkańców całej Warszawy. /.../

Taki odbiór dzielnicy przez warszawiaków zobowiązuje władze Bielan do wytężonego wysiłku i troski o środowisko naturalne.

[fragment z witryny internetowej U.Dz. Bielany]

Zielone Mazowsze do Biura Ochrony Środowiska 10 lipca 2007 r.

Wniosek

Stowarzyszenie „Zielone Mazowsze” wnosi o ustawienie wygodzeń, słupków lub barier wzdłuż krawężników ul.Dewajtis na odcinkach, gdzie występuje nasilone nielegalne parkowanie, tj.

1. od ul. Marymonckiej na odcinku 50 metrów w kierunku Wisły, obustronnie;

2. od punktu widokowego do Kamedulskiej - wjazdu na UKSW, po stronie północnej;

3. od Kamedulskiej na wschód na odcinku 200 metrów, obustronnie;

Częściowo jako wygrodzenia można wykorzystać np. naturalne głazy lub okorowane pnie drzew. Sposób realizacji wygrodzeń, w odpowiedniej formie, tak aby skutecznie zapobiegały parkowaniu, pozostawiamy odpowiednim służbom.

Uzasadnienie

Pismem z 25.05.2006 r. (wpłynęło do BOŚ 31.05.2006) Biuro zostało powiadomione przez SM o „dużej ilości pojazdów zaparkowanych w strefie zakazu”. Problem ten podnoszono w ciągu ostatnich dwóch lat wielokrotnie także w mediach, a nawet w obecności Dyrektora Biura na spotkaniu zorganizowanym przez nie już 7 kwietnia 2005 r. Samo zestawienie tych dat świadczy o nieskuteczności działań służb miejskich i konieczności wprowadzenia środków fizycznych jak słupki, wygrodzenia, blokady itp. Zaznaczamy przy tym, że Wojewódzki Konserwator Przyrody w odpowiedzi na nasz wniosek o podjęcie działań mających na celu uniemożliwienie zjeżdżania samochodów z jezdni ul. Dewajtis w obszarze rezerwatu i parkowanie w pasach zieleni (np. ustawienia słupków czy wygrodzeń), odesłał nas do ZOM, a więc jednostki bezpośrednio podległej Biuru Ochrony Środowiska.

Ponieważ nie było przeszkód, by zarządca terenu Parku Młocińskiego ustawił drewniane płotki przy jezdni ul. Papirusów, liczymy na niezwłoczne podjęcie takich samych działań na ul. Dewajtis, biegnącej przez obszar nieporównywalnie cenniejszy przyrodniczo.

Prosimy o poważne i pilne potraktowanie wniosku i poinformowanie Stowarzyszenia o stosownych decyzjach i działaniach w terminie 30 dni.

Biuro Ochrony Środowiska do Stowarzyszenia

W związku z pismem znak BIL-07-0007-01 z 10 lipca 2007 r. w sprawie ustawienia wygrodzeń, słupków lub barier wzdłuż krawężników ul. Dewajtis Biuro Ochrony Środowiska informuje, że ww. zadanie należy do zadań Dzielnicy Bielany. W związku z powyższym Państwa wniosek przesłany został do Burmistrza Dzielnicy Bielany z prośbą o stanowisko w tej sprawie.

W załączeniu przekazuje kopię pisma Burmistrza Dzielnicy Bielany Miasta Stołecznego Warszawy znak: UD-III-WOS-DD-0711-40/1803/07 z dnia 8 sierpnia 2OO7 r.

p.o. Dyrektora
Krystian Szczepański

Burmistrz Dzielnicy Bielany do Biura Ochrony Środowiska

UD-III-WOŚ-DD-0711-40/1803/07

W związku z wnioskiem Stowarzyszenia ,,ZIELONE MAZOWSZE" dot. ustawienia wygrodzeń, słupków lub barier wzdłuż krawężników ul. Dewajtis uprzejmie informuję, że realizacja takiego zadania nie ma uzasadnienia ze względu na planowaną szybką realizację inwestycji polegającej na budowie zjazdu z Wisłostrady wraz z miejscami postojowymi.

Projektowana przez Biuro Projektów Metroprojekt inwestycja ma zapewnić dojazd od strony Wisły do Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i kościoła o.o. kamedułów z możliwością obsługi komunikacją miejską Wiąże się to z koniecznością poszerzenia ulicy Dewajtis na odcinku od ul. Wybrzeże Gdyńskie do parkingów w pobliżu uczelni i sprawia że montaż jakichkolwiek barier wydaje się w chwili obecnej nie celowy.

Ponieważ realizacja tej inwestycji pozwoli na zamknięcie ruchu samochodowego przez teren rezerwatu Las Bielański ul. Dewajtis, budowa barier wzdłuż krawężników od strony ul. Marymonckiej obecnie nie znajduje uzasadnienia.

Zbigniew Dubiel,
Burmistrz Dzielnicy Bielany

Komentarz

Pan burmistrz opiera swoją odmowę na planowanej szybkiej realizacji inwestycji. Jak wygląda w Warszawie ta "szybkość" dla inwestycji drogowych - wszyscy doskonale wiemy na przykładzie Mostu Północnego, Krakowskiego Przedmieścia, węzłów przy Racławickiej i Marsa. Poślizgi są normą zarówno w drobnych remontach jak i na budowie Metra.

W tym wypadku dodatkowym czynnikiem opóźniającym będzie postępowanie administracyjne obejmujące ocenę oddziaływania na środowisko (w tym na obszar Natura 2000) i nieuchronne odwołania od decyzji, skoro dotychczas autorzy projektów niespecjalnie biorą pod uwagę ich wariantowość i unikanie ingerencji w środowisko [zobacz >>>].

Uzyskanie prawomocnego pozwolenia na budowę może się odwlec nawet o rok czy dwa. Do tego trzeba doliczyć czas procedur przetargowych wyłaniania wykonawcy, które np. dla estakad bielańskich trwały ponad rok! Potem uzgadnianie i projektowanie tymczasowej organizacji ruchu i czas samego wykonania prac budowlanych, które może ograniczyć sezon lęgowy ptaków i warunki pogodowe.

Trudno przyjąć, że o odmowie zadecydowały względy finansowe. Przecież wygrodzenia nie muszą być kosztowne. Na początek można zacząć od wbicia drewnianych palików czy przywiezienia kilku głazów czy pni. Poza tym kto jak kto, ale Urząd Dzielnicy Bielany tym argumentem tłumaczyć się nie powinien, skro na dofinansowanie tegorocznego koncertu na UKSW hojnie wyłożył 10.000 zł.

Na ul. Kasprowicza udało się w prosty sposób zabezpieczyć fragmenty trawników przed dzikim parkowaniem, mimo że przebudowa tej ulicy (a w tym zapewne uregulowanie kwestii parkowania) nastąpi znacznie wcześniej niż wspomniany dojazd do Dewajtis od Wisłostrady.

Doprawdy zastanawiająca jest więc argumentacja pana burmistrza i Wydziału Ochrony Środowiska, który miał dobrą okazję, by coś wreszcie dla Lasu Bielańskiego zrobić. Chociaż z cudzej inicjatywy, skoro własnej nie przejawia zupełnie. To naprawdę wstyd. Problem nielegalnego, demoralizującego i szkodliwego społecznie parkowania na ul. Dewajtis jest podnoszony od wielu lat. Omawiano go dokładnie już prawie dwa i pół roku temu na zorganizowanym przez Biuro Ochrony Środowiska m.st. Warszawy 7 kwietnia 2005 r. spotkaniu na temat skuteczniejszej ochrony środowiska na Bielanach [zobacz >>>]. W obecności naczelniczki Wydziału Ochrony Środowiska dla Dzielnicy Bielany. Kiedy Wydział zajmie się problemami leżącymi w jego obowiązkach zamiast zwlekać i uprawiać wishful thinking?

Zupełnie odrębną sprawą jest to, czy wbicie kilkudziesięciu palików chroniących rozjeżdżane trawniki faktycznie wymaga zaangażowania zarządcy drogi. Czy bez naruszania skrajni Lasy Miejskie Warszawy naprawdę nie mogą tego zrobić we własnym zakresie, podobnie jak przy jezdni ul. Papirusów w Parku Młocińskim? (patrz ostatnie zdjęcie poniżej) Zwłaszcza że z uwagi na brak miejscowego planu zagospodarowania ulica Dewajtis nie posiada linii rozgraniczających i formalnie określonego pasa drogowego!

Stosunek stołecznych organów odpowiedzialnych za środowisko kolejny raz prowokuje do smutnego wniosku, że ich chęci i zaangażowanie w ochronę Lasu Bielańskiego wyczerpuje fikcyjna walka z rowerzystami [zobacz >>>]. Motoryzacja była i jest mile widziana [zobacz >>>].

Zdjęcia

Publikujemy też kilka zdjęć ilustrujących zjawisko dewastacji i łamania zakazów, któremu (jak widać) władze nie zamierzają przeciwdziałać.

Przykład codziennego poszanowania dla znaków drogowych.

Przy wschodnim odcinku, nieopodal skarpy wiślanej.

Sprawdźmy, czy autobus zmieści się do rezerwatu...

Jak nie prostopadle, to równolegle. Miejsca na trawniku ci u nas dostatek!

Przy Marymonckiej.

Wystarczy trochę opadów, by tak wyglądały skutki samowoli kierowców.

Gdyby wprowadzić postulowane przez nas środki, strażnicy mogliby reagować gdzie indziej. Obecnie muszą regularnie patrolować tę ulicę. Jak podaje Biuro Ochrony Środowiska [zobacz >>>] tylko w dniach 11 i 12 maja 2006 r. podjęto 68 interwencji zakończonych udzieleniem mandatu karnego. Czy nie szkoda czasu strażników, jeśli słupki mogłyby w znacznym stopniu zastąpić ich obecność?

Można - jak się chce

Problem jest dobrze znany. Tak poradziło sobie z nim seminarium duchowne przy ul. Dewajtis na odcinku przyległym do swego terenu. Dlaczego na pozostałym przez wiele lat nic nie zrobiono?

Przy jezdni ul. Papirusów prowadzącej do Parku Młocińskiego dało się ustawić drewniane płotki. Lasem Bielańskim administruje ten sam podmiot. Dlaczego działa tak niekonsekwentnie i wybiórczo?

Ciąg dalszy nastąpił

[zobacz >>>]