Kiedy jesienią 2013 r. władze Bielan zaskoczyły mieszkańców budową chodnika, odpowiedzią na protesty [zobacz >>>] było powtarzane jak mantra bezpieczeństwo pieszych [zobacz >>>]. W tym samym czasie rektor UKSW nienasycony jedną daniną domagał się kolejnej naciskając na ratusz, aby skierował do rezerwatu autobus. Potwierdza to, że faktycznym celem budowy chodnika było usunięcie pieszych intruzów z jezdni jako jeden z warunków uruchomienia linii autobusowej.

To wyrażane wielokrotnie dążenie UKSW nie dziwi, choć zastanawia zupełne ignorowanie negatywnych opinii lokalnej społeczności i radnych Bielan [zobacz >>>] [zobacz >>>]. Znacznie ciekawsze jest to, jak i gdzie ks. rektor wyobraża sobie pętlę autobusową. Spróbujcie zgadnąć i sprawdźcie poniżej.

Pismo UKSW

8 grudnia 2014 r.

Do: Hanna Gronkiewicz-Waltz
Prezydent Warszawy

Szanowna Pani Prezydent,

w imieniu społeczności akademickiej i pracowników Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego zwracam się z prośbą o wyrażenie zgody na doprowadzenie linii autobusowej pomiędzy kampusem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie przy ul. Dewajtis a stacją Metro-Marymont.

Z uwagi na fakt, iż pomiędzy ul. Marymoncką a kampusem UKSW porusza się kilka tysięcy naszych studentów (w tym osób niepełnosprawnych) i pracowników, zależy nam na zapewnieniu im bezpiecznego i komfortowego dojścia do kampusu. Ulica Dewajtis, przy której ma siedzibę UKSW w całości przebiega przez teren rezerwatu Lasu Bielańskiego, co znacznie utrudnia realizację zamierzonych działań. Pragnę nadmienić, iż w przedmiotowej sprawie władze uczelni, na przestrzeni lat, prowadziły rozmowy z władzami Dzielnicy Bielany.

Na dzień dzisiejszy dojście do kampusu UKSW przez Las Bielański zostało uporządkowane przez wytyczenie i utwardzenie chodnika dla pieszych, co nie zastępuje jednak szybkiego i wygodnego dotarcia na miejsce przeznaczenia przy wykorzystaniu środków komunikacji miejskiej.

Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie w całości popiera niniejsze wystąpienie. Proponuje uruchomienie dwóch linii autobusowych kursujących co 15 minut. Sugerowany przebieg trasy dla nowej linii autobusowej, przystanek autobusowy i miejsce do zawracania dla autobusu na ul. Dewajtis przedstawia załączona dokumentacja fotograficzna wraz z mapką.

W świetle powyższego raz jeszcze zwracam się z uprzejmą prośbą o przychylne ustosunkowanie się do realizacji tego zadania.

Z wyrazami szacunku
Ks. prof. dr hab. Stanisław Dziekoński
Rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

W załączeniu:
1. Dokumentacja fotograficzna – Zał. nr 1.
2. Mapka – Zał. Nr 2

[Wytłuszczenia od redakcji. Skan kopii pisma
PDF, 558 kB]

[Skan kopii załącznika nr 1
PDF, 2946 kB]

[Skan kopii załącznika nr 2
PDF, 298 kB]

Od redakcji

Ks. rektor zauważył, że ulica, przy której ma siedzibę jego uczelnia, w całości przebiega przez teren rezerwatu Lasu Bielańskiego, co znacznie utrudnia mu realizację zamierzeń. Wypada więc przypomnieć, że świadomość tych ograniczeń władze UKSW powinny mieć od początku jego istnienia. Zgoda na rozbudowę ATK i UKSW była wszak warunkowa [zobacz >>>] i uzależniona od tego, że realizacja przedsięwzięcia nie może pociągnąć za sobą żadnych ujemnych skutków dla położonego w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu przyrody "Las Bielański". Czyż od rektora uczelni i w dodatku księdza nie należy oczekiwać dotrzymywania zobowiązań i akceptacji wymogu ochrony przyrody, a nie traktowania go jako utrudnienia, które się przezwycięża dążąc do własnych celów?

O tym, gdzie ks. rektor postuluje pętlę, mówi graficzny załącznik nr 2. Oto jego fragment z zaznaczonym na czerwono położeniem zawrotki autobusowej i na zielono – bardzo uczęszczaną ścieżką prowadzącą z/do osiedla Wrzeciono.

Ta polana (na zdjęciu archiwalnym), obecnie z trudem i nie całkiem skutecznie zabezpieczona przed dzikim parkowaniem, to wg ks. rektora idealne miejsce na pętlę autobusową. Beton zamiast odnowienia zieleni? Drewnianą wiatę widoczną na drugim planie zastąpiłaby zapewne wiata przystankowa.. Nie wystarczy, że odebrano mieszkańcom biegnącą dalej alejkę spacerową.

A to bardziej aktualne ujęcie z przeciwnej strony, z adekwatnym rekwizytem. Tylko asfalt i beton trzeba sobie wyobrazić. Widać też nieszczelność ustawionych wzdłuż drogi wygrodzeń, przez co nadal dochodzi do nielegalnego parkowania samochodów, ze szkodą dla roślinności i bezpieczeństwa pieszych.

Oburzające jest proponowanie jak gdyby nigdy nic wybetonowania biologicznie czynnej powierzchni rezerwatu intensywnie uczęszczanej przez odwiedzających. Czy ks. rektor na pewno ma świadomość licznych wartości terenu [zobacz >>>], w który chce tak nonszalancko ingerować? Ciekawe jak zareagowałby na pomysł budowy pętli w miejscu np. istniejącej kaplicy, którą w tym celu trzeba by rozebrać.

Uzasadnieniem linii autobusowej mają być niepełnosprawni studenci. Skąd my to znamy? Uczelnia podpierała się nimi już wielokrotnie. Ostatnio zaś niepełnosprawność była koronnym argumentem na rzecz... budowy chodnika. Wybudowano go za prawie milion i co? Nie zastępuje jednak szybkiego i wygodnego dotarcia na miejsce przeznaczenia. Trzeba kolejnego ustępstwa na rzecz uczelni? Logiczny wniosek nasuwa się sam: jeśli chodnik nie poprawił w żaden sposób doli inwalidów, to należałoby go rozebrać.

Na ten krawężnik niemożliwy do sforsowania przez osobę na wózku zdążającą do UKSW zwracamy uwagę od siedmiu lat. Uczelnia do dziś nie zdołała go obniżyć.

Podczas spotkania wiosną 2005 r. [zobacz >>>] prorektor Zbigniew Cieślak deklarował, że Główny kampus Uniwersytetu jest na Wójcickiego i tam Uniwersytet będzie się rozwijać (ta część w zasadzie nie). Jak widać, publiczne deklaracje to jedno, a presja na dogadzanie uczelni nie zanika.

Czytając załącznik nr 1 napotykamy na kolejne argumenty uczelni na rzecz przerzucenia obsługi przystanku poza swój teren. Dlaczego pętla nie mogłaby się znaleźć na działkach UKSW lub Kurii? Bo tam nie ma wystarczającego miejsca, aby kierowca mógł bezpiecznie zawrócić. Należałoby poświęcić dużą część parkingu przebudowując ją na potrzeby przyszłej pętli. (zał. 1 p.9) Nie poświęcimy własnych miejsc parkingowych i dochodów, które nam przynoszą. Niech ratusz betonuje publiczny trawnik i ścieżkę.

O postulowanej lokalizacji czytamy zaś w p 12. Przy obecnym układzie komunikacyjnym ul. Dewajtis, realne jest w zasadzie jedynie przygotowanie pętli przed skrzyżowaniem z ul. Kamedulską, czyli jeszcze przed zabudowaniami Uczelni. Jest tu płaski teren, obecnie przeznaczony na potrzeby rekreacyjne (drewniana wiata i ławki). Utwardzenie tego placu i przygotowanie tu przystanku krańcowego pozwoliłoby na bezpieczne zawracanie autobusom, jednak i tak jedynie najmniejszym (konieczne jest dokonanie dodatkowych pomiarów w terenie). (punkt 12)

Nie wspomniano o jakimkolwiek konsultowaniu tego planu ze społeczeństwem czy organami ochrony przyrody. Potrzeby rekreacyjne, interes społeczny czy ograniczenia prawne nie stoją najwyraźniej na przeszkodzie, aby domagać się wybetonowania kolejnego fragmentu rezerwatu.

Zobacz też

Regulamin wjazdu i parkowania na terenie UKSW dag.uksw.edu.pl/sites/default/files/zal_do_z_58_14.pdf

Cennik parkowania na terenie UKSW dag.uksw.edu.pl/sites/default/files/zal_2_do_z_86_2014.pdf

Jak UKSW sprywatyzował nazwę przystanku [zobacz >>>]

Wystąpienia UKSW n/t autobusu [zobacz >>>] [zobacz >>>] [zobacz >>>] [zobacz >>>] [zobacz >>>] [zobacz >>>]

Co deklarował ratusz [zobacz >>>]

Rada Bielan przeciw linii autobusowej [zobacz >>>] [zobacz >>>]