Prawie 3 lata temu można było przeczytać na łamach Gazety, że na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej i Nowego Światu pojawią się zebry na skos jak w Londynie [zobacz >>>]. Niestety, nie licząc pasów rowerowych, ruch na to skrzyżowanie wrócił po staremu. Zajrzyjmy więc do Berlina, by zobaczyć rozwiązanie, które pewnie nieprędko zawita do Warszawy.

Takim obrazkiem reklamuje je na swojej stronie berliński urząd miasta.

Relacja z niezmotoryzowanego Berlina

Kolejny raz w (tym razem wielkanocnym) Berlinie i ponownie zachwycona sposobem w jaki miasto stara się uprzywilejować ruch pieszy (szerokie, dostępne chodniki, mnóstwo zielonych skwerów) i rowerowy (duża ilość ścieżek rowerowych i roweropasów) oraz świetnie rozwinięty transport publiczny (czego oni tam nie mają: U-bahn, S-bahn, te wszystkie banhoffy! A propos, dlaczego u nas nikt nie wpadł na dużo tańszą budowę metra na estakadach środkiem ulicy?). Oczywiście, jako poruszająca się głównie pieszo turystka, doceniałam przede wszystkim wolne od samochodów chodniki. Parkowanie dozwolone jest tu jedynie na jezdni wzdłuż krawężnika, a jeśli ulica jest wąska, to wprowadza się ruch jednokierunkowy z parkowaniem po jednej tylko stronie jezdni. Znajomy Berlińczyk żartował, że jeśli widzi się zaparkowany na chodniku samochód, to można być pewnym, że posiada polskie tablice rejestracyjne.

O tym jak jak miasto stara się ułatwić życie pieszym świadczy wprowadzone w 2000 roku diagonalne (po przekątnej) przejście dla pieszych na skrzyżowaniu Friedrichstrasse i Kochstrasse niedaleko słynnego i odwiedzanego tłumnie przez turystów Checkpoint Charlie.

Okolica to centrum miasta z typowymi dla miast Europy Zachodniej licznymi (często eksluzywnymi) sklepami, hotelami i restauracjami. Ulice tu mają często dwa pasy ruchu i dochodziło do częstych wypadków z udziałem pieszych. Żeby ten trend odwrócić (ponoć udało się) i zaoszczędzić pieszym dwukrotnego czekania na zielone światło wprowadzono przejścia po przekątnej. Zielone światło dla pieszych pali się równocześnie na wszystkich przejściach we wszystkich kierunkach, w tym tych na ukos.

Rozwiązanie stojące w dużym kontraście do centrum Warszawy gdzie pieszych (a więc i niepełnosprawnych) spycha się głęboko pod ziemię [zobacz >>>], a nawet jednej jezdni nie da się często przejść w jednym cyklu świateł (przepustowość!).

Joanna Cisek

Co mówią o tym niemieckie źródła

Na prośbę redakcji Marek Słoń wyszukał i przetłumaczył trochę dodatkowych informacji.

Z artykułu w Berliner Zeitung dowiadujemy się, że w Niemczech najczęściej dochodzi do wypadków z udziałem pieszych przy przekraczaniu jezdni, z czego około połowa zdarza się na przejściach z sygnalizacją. Szczególnie niebezpieczne dla pieszych są skręcające samochody. Dlatego od 1992 r. zaleca się wprowadzanie „bezkolizyjnej sygnalizacji” (brak jednoczesnego ruchu skrętnego - rozwiązanie standardowe), "zielonego dookoła" (jednoczesny sygnał zielony dla pieszych we wszystkich kierunkach - stosowane względnie często) i "przejścia na ukos" (zielone nie tylko dookoła, ale także na przekątnych skrzyżowania - stosowane rzadko), aby zapobiec najechaniom przez skręcające samochody.

To ostatnie rozwiązanie wprowadzono między innymi w Berlinie na skrzyżowaniu Kochstrasse/Friedrichstrasse, gdzie piesi mogą pokonać skrzyżowanie w możliwie krótkim czasie (w jednym cyklu świateł), przechodząc je także na ukos. Dzięki temu rozwiązaniu liczba wypadków w tym miejscu zmniejszyła się znacząco.

Wnioski z lektury kilku różnych artykułów można podsumować następująco:

Sygnalizacja typu "zielone naokoło" (Rundum Grün) ma zalety i wady. Zalety:

- nieznacznie skraca drogę pieszym przekraczającym oba ramiona skrzyżowania (np. na tym berlińskim z 48 do 36 m, czyli ok. 25%),

- zmniejsza liczbę wypadków z udziałem pieszych,

- może zwiększyć przepustowość skrzyżowania przy bardzo dużym ruchu pieszym i dużym udziale ruchu skrętnego wśród samochodów.

Wady:

- wydłuża czas oczekiwania na sygnał zielony wszystkim, w tym pieszym,

- powoduje to nieco częstsze przechodzenie na czerwonym i wypadki tym spowodowane,

- powoduje to wyraźnie częstsze przejeżdżanie na czerwonym przez rowerzystów,

- jest to rozwiązanie nieczytelne dla osób z nim nieobeznanych,

- obniża ostrożność skręcających kierowców, co zwiększa (choć tu wyniki są różne) liczbę kolizji między samochodami.

Zalecenia dla zastosowania tego rozwiązania:

1. liczne wypadki potrącenia pieszych przez skręcające samochody,

2. bardzo intensywny ruch pieszy (ponad 2000/godz. w szczycie),

3. duży udział skręcających, szczególnie w prawo (od 200-250 na godz. w szczycie) w ruchu zmotoryzowanym.

Zobacz też

Skrzyżowanie Friedrichstrasse i Kochstrasse z lotu ptaka www.google.pl/maps/place/Kochstra%C3%9Fe,+10969+Berlin,+Niemcy/@52.506637,13.3906713,115m/data=!3m1!1e3!4m2!3m1!1s0x47a851d6ab43b1ef:0x847e0845a6815654

Artykuł o tym skrzyżowaniu po angielsku roald.jimdo.com/berlin/traffic/pedestrians-at-friedrichstr-kochstr/

Artykuł na stronie berlińskiego ratusza www.stadtentwicklung.berlin.de/verkehr/politik_planung/fussgaenger/beispiele/de/diagonalquerung.shtml

Artykuł z Berliner Zeitung www.berliner-zeitung.de/archiv/an-der-koch--friedrichstrasse-muessen-autofahrer-nun-laenger-warten-neuer-ampelversuch-in-kreuzberg--rundum-gruen-fuer-fussgaenger,10810590,9807618.html