Wracamy [zobacz >>>] [zobacz >>>] na Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo. W niniejszym odcinku zajmiemy się przebiegiem i infrastrukturą na odcinku Krasnystaw - Zwierzyniec.

Krasnystaw

Krasnystaw opuszczamy wałami przeciwpowodziowymi nad Wieprzem i Żółkiewką. Krajobraz ładny, ale nawierzchnia wyszła jednak nierówna i zbyt słabo ubita.

Z cyklu niedasię w Warszawie [zobacz >>>]: przejazd wzdłuż rzeki Żółkiewki pod mostem drogi krajowej nr 17. Ze względu na wątpliwości formalne (skrajnia, możliwość zalania) starosta wystąpił o odstępstwo od przepisów, po 6 dniach ministerstwo odpisało że odstępstwa nie trzeba. Ścieżkę pod mostem wybudowano, krowy nie przestały dawać mleka.

Widniówka

Dalej jednak szlak niepotrzebnie kluczy. Np. z Krasnegostawu prowadzi pagórkami przez Widniówkę.

Po to tylko, by potem musieć wracać piaszczystą drogą polną do oryginalnie zaproponowanego przebiegu.

Zapewne po deszczu również na tym odcinku można nieźle ugrzęznąć.

Porównanie przebiegu z propozycji Trasy Rowerowej Polski Egzotycznej (linia czerwona) i ostatecznie zrealizowanej w ramach Green Velo (linia zielona). Zamiast asfaltową drogą w dolinie Wieprza, szlak poprowadzono dłuższą trasą po pagórkach i piachach. Po co?

Nielisz

Kolejną innowację autorzy przebiegu szlaku wprowadzili w rejonie zalewu Nielisz. Szlak starannie omija centrum Nielisza i Marinę, gdzie znajdują się jedyne obiekty gastronomiczne i noclegowe na 44 km odcinku od Krasnegostawu do Szczebrzeszyna, prowadzi za to przez piaszczyste drogi po południowej stronie zalewu - jedyne, które nie zostały jeszcze wyasfaltowane.

Jedyna piaszczysta droga w promieniu 5 km, wszystkie pozostałe już wyasfaltowane. Oczywiście taka ważna atrakcja musiała się znaleźć na trasie Green Velo.

Szczebrzeszyn - Bodaczów

W Szczebrzeszynie i Bodaczowie wyremontowano chodnik, wymieniając nawierzchnię na asfaltową i poszerzając go do parametrów ciągu pieszo-rowerowego. To dobry przykład inwestycji, z której skorzystają zarówno turyści jak i miejscowi.

Powstała też nowa kładka pieszo-rowerowa nad rzeką Wieprz.

Warto zwrócić uwagę na wygięte balustrady, dostosowane do sylwetki rowerzysty i uformowane tak by maksymalnie efektywnie wykorzystać szerokość konstrukcji, minimalizując jednocześnie ryzyko zahaczenia o nie kierownicą roweru.

Niestety, autorzy Studium Wykonalności (z firmy Tebodin) przeoczyli znajdujący się 300 m dalej drugi most - na Śwince - i nie przewidzieli funduszy na jego przebudowę. W efekcie trasę poprowadzono wąziutkim chodniczkiem.

Brody - Zwierzyniec

Po zatoczeniu pętli przez Bodaczów i Brody Duże, w Brodach Małych wyjeżdżamy na drogę wojewódzką nr 858. Samo skrzyżowanie zorganizowane jest bardzo nieczytelnie.

Dalej jednak, na przejściu przez miejscowość pojawiają się w miarę przyzwoite pasy ruchu dla rowerów.

Choć tam, gdzie brakowało szerokości, dosztukowano nawierzchnię z łopaty i nie wygląda to najlepiej. Problemy mogą mieć zwłaszcza podróżujący z przyczepkami dwukołowymi, zarówno dziecięcymi jak i towarowymi.

Na granicy terenu zabudowanego pasy przechodzą w wydzieloną drogę dla rowerów. Wyłukowanie zjazdu powinno być znacznie łagodniejsze, a znak zakazu ruchu rowerów jest w tym miejscu kompletnie niepotrzebny, ale dalej droga dla rowerów trzyma bardzo przyzwoity standard.

Dojście do przystanku autobusowego z drogi dla rowerów. W przypadku braku chodnika pieszy może korzystać z drogi dla rowerów, ustępując jednak miejsca rowerom (art. 11. ust. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym). Poza terenem zabudowanym, przy niewielkim ruchu pieszych, to często lepsze rozwiązanie niż tworzenie na siłę ciągu pieszo-rowerowego.

Nowa droga dla rowerów jest tak dobra, że można na niej spotkać trenujących szosowców.

Sporo też "zwykłych" użytkowników. 4 km z Żurawnicy czy 7 km z Brodów Małych do Zwierzyńca to idealny dystans na rower.

Ruch rośnie w miarę zbliżania się do Zwierzyńca. Na szczęście rośnie też szerokość drogi dla rowerów.

Cdn.

W następnym odcinku przyjrzymy się nieco dokładniej oznakowaniu szlaku.