Wprowadzenie strefy kosztowało 150 tys. zł (wraz z przeprogramowaniem kilkunastu sygnalizacji świetlnych). Dodatkowe 60 tys. zł kosztowały piktogramy na jezdniach oraz progi wyspowe. W trakcie przytoczonej w prasie wyrywkowej kontroli, limitu prędkości przestrzegało ponad 90% kierowców. O ponad 20 km/h przekroczył go jedynie kierowca z Warszawy.