Kampania dezinformacyjna KRBRD

Rowerowa nowelizacja Prawa o Ruchu Drogowym weszła w życie [zobacz >>>] 21 maja 2011 r. Niestety, Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w swojej kampanii „Włącz Myślenie” zamiast promować nowe przepisy zaserwowała nam pakiet dezinformacyjnych plansz. Stosowanie się do nich nie przyniesie poprawy bezpieczeństwa, a jeszcze bardziej oddali nas od europejskich standardów. Plansze opublikowano na stronie KRBRD ok. 11 maja. Po wyśmianiu przez internautów bardzo szybko trzy z nich znikły i pozostała tylko A - jedyna poprawna. Pojawiły się za to filmiki przygotowane przez stronę społeczną, poprawne w 100%:

www.krbrd.gov.pl/aktualnosci/zmiany_rowerowe_w_prd_maj_2011.htm

Niestety, błędne rysunki trafiły nie tylko do Internetu, ale także na autobusy miejskie - i tam dezinformują do dziś. Czy to zwykła głupota, czy sabotaż? Czy ktoś odpowie za to marnotrawstwo publicznych pieniędzy?

Co jest nie tak z tymi planszami?

Aby choć trochę ograniczyć szkody wyrządzane przez niekompetencję KRBRD, przypominamy analizę plansz, oryginalnie zamieszczoną na stronie:

ibikekrakow.com/2011/05/16/dezinformacyjne-plansze-krbrd/

Slajd A - poprawny

To jedyny poprawnie przygotowany przez KRBRD slajd. Dalej jest niestety dużo gorzej...

Slajd B - błędny

Slajd wprowadza w błąd, bo nowy przepis art. 27 ust. 1a nakazuje ustąpić pierwszeństwa przez zmieniający kierunek samochód rowerzyście jadącemu na wprost. W przedstawionej sytuacji wbrew tekstowi rowerzysta MOŻE wyprzedzać skręcający samochód (w zasadzie – może OMIJAĆ skręcający samochód, bo samochód ma obowiązek się zatrzymać żeby ustąpić pierwszeństwa).

Slajd B - jaki powinien być opis?

Samochód zamierzający skręcić w prawo powinien w tej sytuacji PRZED SKRZYŻOWANIEM sygnalizując zamiar skrętu ZBLIŻYĆ SIĘ DO PRAWEJ KRAWĘDZI JEZDNI – co uniemożliwi wyprzedzanie z prawej (nie będzie wystarczająco dużo miejsca do wyprzedzania). Wówczas rowerzysta może ten samochód np. albo ominąć albo wyprzedzić z lewej, co dopuszcza od dawna art. 24 ust. 9. o treści:

Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscu, o którym mowa w ust. 7 pkt 3 (skrzyżowanie – przyp. AŁ), pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym.

Slajd C - przestarzały

Slajd ilustruje tylko przepis art. 27 ust. 1 który obowiązuje od 1997 roku. Wydawać by się mogło, że w ramach kampanii edukacyjnej dla NOWYCH PRZEPISÓW powinien informować o NOWYM przepisie art. 27 ust. 1A – i dezinformujący tekst musi zostać zastąpiony informującym o tym, że kierowca ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa rowerzyście ZBLIŻAJĄCEMU się do przejazdu rowerowego. Bo taki jest sens nowych przepisów. Czemu zabrakło miejsca na informację o nowych przepisach? Czemu kierowcy nie dowiedzą się o tym że nie ma już czegoś takiego jak wjechanie pod nadjeżdżający pojazd na przejeździe rowerowym?

Slajd D - błędny

Slajd D: wprowadza w błąd. Rowerzysta NIE MUSI ZSIADAĆ Z ROWERU ponieważ znak C-13a (koniec drogi rowerowej) nie wymaga tego. W przedłużeniu drogi dla rowerów nie ma przejścia dla pieszych (jest ono obok) zatem rowerzysta ma prawo wjechać na jezdnię. Jednak wjeżdżając na jezdnię, ponieważ nie ma przejazdu dla rowerzystów, włącza się do ruchu (konsekwencja znaku C-13a) – zatem musi ustąpić pierwszeństwa (nie jest to sprzeczne z Konwencją Wiedeńską, bo znaki znoszą przepisy ogólne).

Slajd D - komentarz

Tyle przepisy. Jeszcze bardziej bulwersujące jest to, że promuje się tutaj rozwiązanie substandardowe i niespotykane nigdzie w bezpiecznej i cywilizowanej Europie. Rozwiązanie z obrazka powyżej jest tak naprawdę niebezpieczne i w zasadzie podważa ideę budowy wydzielonych dróg dla rowerów, bo jaki jest sens ich budowy drogi, która urywa się w najbardziej niebezpiecznym miejscu? KRBRD powinna zając się walką z tymi zarządcami dróg, którzy stosują takie niebezpieczne rozwiązania, a nie de facto firmować je własną marką.