Dla niecierpliwych

Kliknij tu i miłej zabawy!

Automatyczne liczniki rowerów w Warszawie

Od połowy 2014 roku ZDM instaluje automatyczne liczniki rowerów – pętle indukcyjne umieszczone w asfalcie. Co prawda niezbyt chętnie dzieli się danymi, ale przy odrobinie cierpliwości można je wydobyć, korzystając z prawa dostępu do informacji publicznej.

Co zobaczymy, jeśli naniesiemy na wykres wszystkie dane, od sierpnia 2014 roku?

Wyraźnie widać różnice pomiędzy latem a zimą, a najwięcej rowerzystów zlicza licznik na Banacha.

Poza tym jednak taki wykres będzie jeszcze mniej czytelny, niż comiesięczne wykresy umieszczone na stronie rowery.um.warszawa.pl/pomiary-ruchu-rowerowego

W tym gąszczu danych łatwiej będzie się połapać, jeżeli pododajemy dane z sąsiadujących par liczników, na przykład południowej i północnej strony skrzyżowania Świętokrzyskiej i Emilii Plater, a zamiast codziennych wartości wyświetlimy wartości dla kolejnych tygodni.

Pierwszy wniosek jest taki, że najwięcej rowerzystów jest jednak nie na Banacha, tylko na Świętokrzyskiej, w sumie po obu stronach ulicy. A latem o prowadzenie walczy Nadwiślański Szlak Rowerowy.

Interaktywna aplikacja dla dociekliwych

No dobrze, ale co, jeśli ktoś chce porównać obie strony skrzyżowania, bo np. tylko jedna jest odśnieżana (takie porównanie pojawiło się 1 lutego na stronie facebookowej Rowerozofia), albo interesuje go różnica pomiędzy środkiem tygodnia a weekendem? Żaden statyczny wykres nie odpowie na wszystkie pytania. Dlatego zamiast dużej ilości wykresów stworzyłam jedną interaktywną aplikację. Pod adresem greenelephant.pl/rowery/ można samemu wybrać, które lokalizacje i jaki zakres dat ma pojawić się na wykresie.

Aplikacja pozwala m.in. na wybór liczników i zakresu dat do uwzględnienia na wykresie.

A nie za zimno na rower?

W zakładce Pogoda znajdziemy odpowiedź na pytanie, które prędzej czy później słyszy każdy rowerzysta miejski: A nie za zimno na rower?

Inaczej mówiąc, liczba rowerów jest wyświetlona nie w zależności od daty, ale średniej temperatury dobowej według IMGW.

Co dalej?

Dla ambitnych w ostatniej zakładce jest też link do repozytorium, gdzie można znaleźć kod i dane.

Tyle na razie. W planach jest więcej atrakcji – mapka z lokalizacjami liczników czy uwzględnienie opadów. Same dane też będą co jakiś czas aktualizowane – niestety nie na bieżąco, dopóki miasto nie udostępni ich „na żywo”, tak jak od niedawna udostępnia położenia autobusów.