Publikujemy kolejne listy nadesłane do naszego biura w reakcji na ankietę [zobacz >>>] oraz inne materiały w witrynie ZM [zobacz >>>] [zobacz >>>].

Łamanie praw człowieka

Szanowni Państwo,
W związku z podejmowanymi przez Państwa, a także mieszkańców Żoliborza krokami przeciw lotnisku Babice chciałam podzielić się z Państwem kilkoma uwagami.

Jestem mieszkańcem Żoliborza III. Trzy m-ce temu uzyskałam telefoniczną informację w sekretariacie Administracji Osiedla Żoliborz III przy ul. Braci Załuskich 7, że w 2008 r. (w marcu bądź kwietniu) Spółdzielnia złożyła do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez lotnisko Babice w związku z lotami realizowanymi bezpośrednio nad budynkami w tej części Żoliborza. Do zawiadomienia dołączono film, na którym podobno zarejestrowano do ok. 20 lotów na godzinę (od siebie dodam, że w/w częstotliwość tak naprawdę nie oddaje realnej ilości wykonywanych nad nami przelotów, bo bardzo często wynosiła ona powyżej 20-u kilku, a nawet 30-u kilku lotów na godzinę).

Poinformowano mnie także, że sprawa jest w toku, mieszkańcy mogą uzyskać wgląd do złożonego zawiadomienia oraz, że Spółdzielnia nie może już nic więcej w tej sprawie zrobić. Ze względu na nieznajomość treści zawiadomienia nie jestem w stanie Państwu udzielić dalszych informacji. Niestety powyższe działania nie przyniosły do tej pory żadnych pozytywnych efektów dla mieszkańców. Od 2007 r. loty realizowane są przez okrągły rok po kilkanaście godzin dziennie bezpośrednio nad budynkami znajdującymi się min. przy ul. Broniewskiego, Braci Załuskich, Sady Żoliborskie, Tołwińskiego, Poli Gojawiczyńskiej. Trasą tą wykonywane są zarówno doloty na lotnisko, jak i odloty z lotniska. Do 2007 r. loty były sporadyczne i odbywały się wyłącznie w okresie letnim. Ich częstotliwość była mała, a pilotujący awionetki nie szarżowali między budynkami.

Nadmienię także, że oprócz przelotów w stronę Bielan, ul. Gdańskiej bądź Popiełuszki nad naszymi budynkami odbywa się również wylatywanie godzin. W równych odstępach czasowych, w granicach 6-10 minut, te same awionetki, a nawet helikoptery, wykonują po kilka okrążeń nad ulicami: Broniewskiego, Tołwińskiego, Poli Gojawiczyńskiej z dolotem do skrzyżowania ul. Słowackiego z Marymoncką i zakrętem nad ul. Włościańską. Tą samą trasą tylko na odwrót awionetki latają od strony ul. Marymonckiej. Dodam, że zarówno przeloty, jak również okrążenia stanowiące z pewnością szkolenie, są bardzo często realizowane do godz. 21:00 bądź 22:00.

Ponadto do chwili wypadku szybowca, który miał miejsce 2 tygodnie temu, awionetki holowały nad nami szybowce, a następnie zwalniały je z lin holowniczych bezpośrednio nad budynkami.

Może warto byłoby zainteresować wybrykami lotniska Babice instytucje zajmujące się łamaniem praw człowieka (np.: Helsińską Fundację Praw Człowieka), przy tym, że ilość decybeli dostarczanych przez awionetki stanowi łamanie dyrektyw UE dot. ochrony środowiska przed hałasem.

Awionetki dostarczają powyżej 60 dB, a poziom hałasu bardzo często dorównuje hałasowi wytwarzanemu przez helikoptery. Mam nadzieję, że powyższe informacje będą dla Państwa przydatne.

Z poważaniem
Agnieszka D.

Porażeni całodziennym warkotem

Jako mieszkaniec ulicy szczególnie dotkniętej uciążliwością lotów samolotów z pobliskiego lotniska pragnę serdecznie podziękować za zajęcie się sprawą tych lotów.

Z moich doświadczeń słuchowych i wzrokowych wynika, że najbardziej cierpią mieszkańcy domów z początku ulic Kochanowskiego i Literackiej, bo nad ich dachami przebiegają ścieżki wzlotów samolotów, gdzie wykorzystywane są pełne moce silników, zwłaszcza podczas holowania szybowców. To nie znaczy, że inni mieszkańcy osiedla Piaski nie przeklinają uciążliwości. Pan dyrektor Zbigniew Mrozek nie wyklucza, że „Jeżeli samoloty latają zbyt nisko, to zapewne chodzi o zejście do lądowania, a tego nie da się wykluczyć”. A co ze startem, panie dyrektorze? - wtedy jest najgłośniej i najdłużej, chociaż czasami zdarza się również, że pilot przy lądowaniu ustawia śmigło „w pozycję małego ciągu”, a ciąg wyrównuje zwiększeniem obrotów silnika i rykiem tegoż.

Pan dyrektor twierdzi, że piloci wykonują loty tylko w wyznaczonych korytarzach. Być może, tylko że z moich i innych mieszkańców obserwacji wynika, że te korytarze przebiegają akurat nad dachami ich domów. Problem również w tym, że i mieszkańcy domów oddalonych od tych ”korytarzy”o kilkaset metrów, ale na ścieżce wzlotów są niewiele mniej porażeni całodziennym warkotem samolotów, praktycznie bez paru chwil przerwy. Warkot samolotów jest mniej słyszalny dopiero na wysokości, którą osiągają gdzieś po przekroczeniu linii Wisły.

Stwierdzenie p. dyrektora, że ”Trasa (przelotu) ma szerokość 50m, jeśli pilot zboczy z niej o 100 metrów w prawo lub w lewo to jest to dopuszczalne” świadczy o lekceważeniu mieszkańców umordowanych sąsiedztwem ”stajni” p. dyrektora, który ma jeszcze czelność, za pieniądze amatorów sportu lotniczego niszczyć zdrowie okolicznych mieszkańców i wszelkimi sposobami szukać na to usprawiedliwienia.

Wnioskuję co następuje:

- biorąc pod uwagę parametry samolotów wyznaczyć wykres wysokości lotów samolotów po starcie. w funkcji odległości od lotniska, przy różnych warunkach pogodowych, na trasie ok. 10 kilometrów,

- dokonać pomiarów hałasu samolotów w paru punktach na trasie wzlotu samolotów, na zgodność z warunkami dopuszczalnymi, zawartymi w odpowiednich normach (a takie są). Oczywiście te pomiary nie powinny być wykonywane ani opłacane przez firmę p. dyrektora, ponieważ wyniki będą z góry wiadome.

Mam wrażenie że pomiary te pozwolą zlikwidować całodzienne harce klientów p. dyrektora doprowadzające mieszkańców do rozstroju nerwowego.

Z poważaniem
Andrzej Ł.

Z roku na rok hałas się wzmaga

Witam,
Mieszkam przy ul.Kochanowskiego. Niestety zbyt blisko lotniska na Bemowie. Z roku na rok hałas nad naszymi głowami jest coraz większy co oczywiście utrudnia nam odpoczynek. Bardzo mi to dokucza. Ostatnio dowiedziałam się, że zakupiono 23 nowe helikoptery dla pogotowia medycznego zatem spodziewam się zwiększonego hałasu. Jeśli jeszcze Lotnisko Bemowo zostanie wpisane do rejestru lotnisk lotnictwa cywilnego to obawiam się, że już naprawdę nie będzie można wytrzymać!

Proszę o przekazanie mojego zgłoszenia stowarzyszeniu,które walczy o spokój nad bielańskimi dachami.

Dziękuję i pozdrawiam,
Beata S.

Hałas nie do zniesienia

Hałas z lotniska jest nie do zniesienia. Samoloty latają nad moim domem przy ulicy Pelplińskiej od rana do późnych godzin wieczornych. Boję się, że któryś z nich spadnie kiedyś do ogródka.
Proszę o pomoc.
Z wyrazami szacunku
Jolanta R.

Zlikwidować lotnisko

Lotnisko na Bemowie w obecnym kształcie - nie może dalej istnieć. Na lotnisku prowadzona jest działalność komercyjna, hangarowane tam są i latają samoloty prywatne, prowadzone jest odpłatne szkolenie pilotów, a dzieje się to kosztem spokoju i bezpieczeństwa mieszkańców 3 dzielnic : Bemowa, Bielan i Żoliborza. Hałas powodowany przez (głównie startujące) samoloty latające z częstotliwością średnio ok. 3 min. w różnych godzinach jest nie do zniesienia. Ponadto istnienie lotniska hamuje nieuchronny rozwój miasta (wysokość budynków, "dziura" w zabudowie). Lotnisko musi być zlikwidowane. Ewentualnie, przejściowo mogłoby tam zostać lądowisko dla śmigłowców ratownictwa sanitarnego i policji.

Z poważaniem - Alina i Ryszard R.

List z ulicy Elbląskiej

[zobacz >>>]

Od redakcji

Nie opowiadamy się za zlikwidowaniem lotniska, a jedynie za egzekwowaniem prawa i ukróceniem szkodliwej działalności części jego użytkowników - tych cywilnych i czysto komercyjnych.

Śródtytuły dodane przez redakcję.

Zobacz też: tekst z miesięcznika "Nasze Bielany" sprzed 10 lat [zobacz >>>]