Ziściła się zapowiedź [zobacz >>>] wykonania chodnika ułatwiającego dojście do zespołu przystanków na ul. Marymonckiej przy Podleśnej. Tym samym na kolejnym stołecznym przystanku zastosowano zasadę dojść dwustronnych [zobacz >>>].

Przez wiele lat mieszkańcy osiedli po obu stronach Marymonckiej chcąc uniknąć nakładania drogi musieli poruszać się po jezdni i przedepcie, w warunkach nie mających nic wspólnego z bezpieczeństwem i wygodą. Pismo z postulatem naprawienia tej sytuacji napisałem do ZDM w 2012 r. [zobacz >>>].

Po przebudowie piesi mają do dyspozycji szeroki 2,5-metrowy chodnik łączący peron z przejściem w osi ul. Smoleńskiego. Przejście po betonie między torowiskiem a ruchliwą arterią nie jest przyjemne, ale z pewnością mniej stresujące niż kiedyś.

To nie koniec pozytywnych zmian na omawianym peronie. Znikł absurdalny wzdłużny uskok – pozbawiony jakiegokolwiek uzasadnienia, skutkujący dużym ryzykiem urazu i związany z niezgodną z przepisami wysokością krawężnika, sprzyjającą wjechaniu samochodu na chodnik. Szkodliwa patologia trzymała się w tym miejscu mocno przez 20 lat [zobacz >>>].

Nietrudno dostrzec też trzecią różnicę między przeszłością a stanem obecnym – zlikwidowano wygrodzenie od strony torowiska uwalniając niepotrzebnie traconą powierzchnię. W tle czwarta dobra zmiana – wyczekiwana przez kilkadziesiąt lat wiata.

Widok na nowy chodnik od strony ul. Smoleńskiego.

Tak wygląda teraz czoło peronu od południa. A może by tak miejską tablicę drogowskazową - zawalidrogę psującą dobry efekt - przestawić poza peron i zamocować np. na dwóch słupkach umieszczonych w osiach wygrodzeń?