Jest wreszcie oficjalna wypowiedź władz Warszawy po fiasku decyzji środowiskowej dla przedłużenia II linii metra [zobacz >>>]. W wywiadzie dla Newserii, choć trwa tylko niecałe 2 minuty, wiceprezydentowi Warszawy Michałowi Olszewskiemu udało się popełnić aż 4 błędy.

Błąd 1: Nie 7 km, tylko 6,3 km

Odnosząc się do twierdzeń Zielonego Mazowsza, że metro można zbudować znacznie taniej, zmieniając technologię na płytką, choćby taką jak na odcinku bielańskim I linii, wiceprezydent mówi:

– Miasto nie jest zwykłym inwestorem, który liczy tylko i wyłącznie złotówki. Miasto jest również inwestorem, który liczy czas i koszty ekonomiczne tej inwestycji. (...) Mamy doświadczenia z budowy tego typu przedsięwzięć metodą odkrywkową na odcinku bielańskim i zapewniam - budowa trwała 3-krotnie dłużej niż tarczą. W takim samym terminie, w jakim dziś wykonywane jest 7 km na bardzo trudnym terenie centralnego odcinka, nie został wówczas nawet wybudowany odcinek bielański.

Centralny odcinek ma 6,3 km długości z torami odstawczymi włącznie, ,,zaokrąglenie’’ do 7 km jest więc grubą przesadą.

Błąd 2: Budowa metra na Bielanach trwała krócej niż centralnego odcinka II linii, a nie 3 razy dłużej

Jeśli chodzi o tempo prac, to przypominamy panu wiceprezydentowi, że terminy realizacji bielańskiego odcinka I linii wyglądały następująco:

- odcinek od stacji Marymont do stacji Słodowiec (włącznie): podpisanie umowy: 5 czerwca 2006 r., otwarcie: 23 kwietnia 2008 r., czyli czas realizacji: 23 miesiące;

- odcinek od stacji Słodowiec do stacji Młociny (włącznie): podpisanie umów: 31 maja 2006 r., otwarcie: 25 października 2008 r., czyli czas realizacji: 29 miesięcy.

Jak widać, odcinek bielański zbudowano w 29 miesięcy, czyli w niecałe dwa i pół roku.

A ile trwa budowa II linii? Otóż termin realizacji centralnego odcinka wg umowy wynosi, uwaga, uwaga: 48 miesięcy. Czyli cztery lata!

Co więcej, ponieważ umowa została podpisana 28 października 2009 roku, to otwarcie wypada w październiku 2013 roku. Dziś już wiadomo, że jest to absolutnie niemożliwe i budowa potrwa dłużej.

Budowa płytkiego metra na Bielanach - 3 razy taniej i prawie 2 razy szybciej niż budowa II linii.

W tym miejscu możemy jedynie apelować do pani Prezydent, żeby na swoich zastępców wybierała osoby, które opanowały podstawowe działania arytmetyczne w zakresie do 100 (IV klasa szkoły podstawowej). Zaprezentowane przez najwyższych urzędników Ratusza kompetencje i znajomość tematu rzucają pewne światło na przyczyny występowania o decyzję sprzeczną z trzema planami zagospodarowania [zobacz >>>].

Błąd 3: Ulice są nieprzejezdne mimo drążenia tuneli tarczami

Dalej wiceprezydent Olszewski odnosi się do opinii Stowarzyszenia, że drążenie tuneli tarczami nie zapobiega wyłączaniu ulic z ruchu, nie ma więc z tego powodu wyższości nad metodą odkrywkową:

– Zamykane są tylko i wyłącznie te trasy, które są akurat na bieżąco potrzebne do zmobilizowania placu budowy. Nie potwierdzam akurat, że jest zamykany ruch.

Jasne. A Prosta, Świętokrzyska, Sokola i Targowa są przejezdne. Może się nie znamy, ale według nas są one zamknięte praktycznie od początku budowy. I zapewne będą do jej zakończenia. Erystykę o wyłączaniu tylko tras akurat potrzebnych do mobilizacji placu budowy doceniamy.

Błąd 4: Nie da się uzyskać decyzji środowiskowej tylko dla kawałka linii

Jakie są jednak plany Ratusza w związku z uchyleniem decyzji środowiskowej?

– Przygotowujemy projekty budowlane, jeśli chodzi o odcinek 3 plus 3, czyli trzy stacje w stronę zachodnią i wschodnią. Na ten zakres będzie przygotowywana nowa decyzja środowiskowa, taka decyzja zapadła. To nie była krytyczna decyzja dotycząca anulowania decyzji środowiskowej, byłaby krytyczna gdybyśmy byli o pół roku później. Tę decyzję środowiskową potrzebujemy tak naprawdę za kilka miesięcy. Jest jeszcze czas żeby przygotować dokumentację i wystąpić o ponowną decyzję środowiskową.

Dobra mina do złej gry. Sęk w tym, że tak zrobić nie można. I wiceprezydent Olszewski, wcześniej wieloletni dyrektor Biura Funduszy Europejskich, musi o tym doskonale wiedzieć. Nie można wydać decyzji środowiskowej dla etapu inwestycji. Musi być rozpatrywana całość. Mówi o tym ustawa o ocenach oddziaływania na środowisko oraz wytyczne Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.

Dlaczego? Wyobraźmy sobie, że wydajemy decyzję na drogę urywającą się 200 m przed przysłowiową Rospudą i osobną, na drogę zaczynającą się 200 m za nią. Potem już nie ma wyjścia, trzeba wydać decyzję na trasę przez rzekę, nie ma innej możliwości technicznej. Do zupełnie innych wniosków doszlibyśmy analizując przebieg całej trasy: od Warszawy do granicy z Litwą, mamy wtedy do wyboru wiele różnych sensownych wariantów.

Źródło

II linia metra zgodnie z planem. Mimo cofnięcia decyzji środowiskowej - wywiad z Michałem Olszewskim, wiceprezydentem Miasta Stołecznego Warszawy:

www.newseria.pl/news/ii_linia_metra_zgodnie_z,p2128568378