Kanciasty kształt progów spowalniających w Polsce często sprawia wrażenie, jakby miały one służyć do wyrzucania samochodów w powietrze. W Norwegii są dużo łagodniejsze, a przez to cichsze, a mimo to nadal spełniają swoją rolę znakomicie. (Staramy się o upowszechnienie optymalnego przekroju [zobacz >>>] w Warszawie [zobacz >>>].) Na zdjęciu warto zwrócić także uwagę na drzewa posadzone między pasami ruchu, metr od krawężników. Sytuacja trudno do wyobrażenia u nas.