Czy kierowcy samochodów mogą zauważyć rowerzystę zbliżającego się do przejazdu dla rowerów i ustąpić mu pierwszeństwa? Według prawa powinni, a o tym, że da się, świadczy np. poniższy filmik z Kopenhagi:

Na filmie widać, że kierowcy samochodów przed przejazdem dla rowerzystów czekają z ruszaniem aż przejadą rowerzyści, kolejny samochód zatrzymuje się, by przepuścić rowerzystę, który pojawił się na skrzyżowaniu. Tak mniej więcej powinno wyglądać zachowanie kierowców, gdy rowerzyści mają pierwszeństwo.

Ostatnia nowelizacja Prawa o ruchu drogowym [zobacz >>>] dostosowała polskie przepisy do obowiązujących w Polsce zapisów Konwencji Wiedeńskiej [zobacz >>>], dzięki czemu kierowcy nie powinni mieć już wątpliwości, jakie są zasady.

W nowelizacji m.in. dodano ust. 1a w art. 27, ustęp ten brzmi:

Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.

W Warszawie przejazdy dla rowerów są np. na ul. Marszałkowskiej między Nowogrodzką a Placem Konstytucji. Kierowca skręcając z Marszałkowskiej w ul. Wspólną, Wilczą, czy Koszykową przed przejechaniem przez przejazd rowerowy powinien upewnić się, czy do przejazdu nie zbliżają się rowerzyści. Podobnie na Sobieskiego, Broniewskiego, al. KEN, Rosoła, Górczewskiej, Grójeckiej czy przy zjeżdżaniu z ronda Starzyńskiego.

Niestety, wydaje się, że na razie wielu kierowców nawet nie zauważyło istnienia przejazdów rowerowych. Niektórzy nie odróżniają ich od przejść dla pieszych, wymuszają pierwszeństwo i wprost atakują przejeżdżających zgodnie z przepisami rowerzystów. Przydałaby się uświadamiająca akcja policji na tych ulicach.