Rozpoczyna się seria spotkań konsultacyjnych na temat zmian w systemie gospodarki odpadami komunalnymi, jakie mają nastąpić od 2017 roku. Wzięliśmy udział w jednym z nich.

Według zaleceń dyrektyw unijnych w 2015 roku Warszawa miała osiągnąć odzysk na poziomie 16%. Na dziś wiadomo – choć dane nie są jeszcze kompletne – że osiągnięto 17,8 %. Ale to wciąż mało, porównując się z innymi miastami w państwach unijnych, gdzie ten wskaźnik sięga 50 % i więcej. Taki cel stoi przed Warszawą do 2030 roku. Tymczasem w ostatnim roku nastąpił wzrost ilości odpadów, w tym odpadów zielonych, co tłumaczone jest zwiększeniem szczelności systemu. Wciąż oczekiwane są zmiany na poziomie ogólnopolskim pozwalające na ujednolicenie gminnych programów zbiórki odpadów, choć naszym zdaniem nie rozwiąże to wszystkich problemów, a może wręcz spowodować nowe.

Póki co miasto postanowiło się przyjrzeć własnym rozwiązaniom i sprawdzić, które z nich się sprawdziły, a które trzeba zmienić. Za właściwy uznano sposób naliczania i wysokość opłat za wywóz śmieci segregowanych. Nie są one np. liczone powyżej 3 i 4 osoby, co działa w efekcie analogicznie do kart dużej rodziny w innych miastach.

Stawki podstawowe, przy zadeklarowanej segregacji odpadów, pozostaną niezmienione. Zwiększyć się mają natomiast opłaty w przypadku braku segregacji – z 20 do 50% więcej niż za odbiór śmieci segregowanych. Po zapowiadanej ściślejszej współpracy Biura Gospodarowania Odpadami Komunalnymi ze Strażą Miejską należy się spodziewać dokładniejszych kontroli, czy śmieci są właściwie segregowane, zgodnie z deklaracją.

Pierwsze spotkanie w ramach konsultacji zmian w systemie gospodarki odpadami komunalnymi przyniosło kilka interesujących, choć i kontrowersyjnych propozycji. Nową propozycją jest wydzielenie osobnego pojemnika dla samego papieru. To rozwiązanie słuszne – papier po kontakcie z resztkami płynów w pojemnikach z odpadami segregowanymi nie nadaje się do odzysku. Niemniej, będzie ono konsultowane na otwartych spotkaniach we wszystkich dzielnicach Warszawy, rodzi bowiem wiele pytań: Czy na papier dostawiać osobny śmietnik, czy wrócić do pojemników ogólnodostępnych? Czy w zabudowie jednorodzinnej dodać kolejny worek, czy postawić dawnym zwyczajem zbiorczy pojemnik, właśnie na papier? A może w ogóle odejść od worków szpecących ulice i wystawiających nawet wysegregowany papier na działanie warunków atmosferycznych?

Pojawił się tez pomysł usług dodatkowo płatnych, choć tańszych niż komercyjne. Takim opłatom mógłby podlegać wywóz gabarytów na życzenie – poza grafikiem. Wartością dodaną takiego rozwiązania byłaby usługa wyniesienia kłopotliwego mebla zawalidrogi. Odpłatnie można by też odbierać odpady zielone w miesiącach, w których ustawa tego nie gwarantuje: od grudnia do kwietnia. Tutaj bonusem byłaby możliwość zamówienia samochodu z rozdrabniarką do gałęzi, bez konieczności wcześniejszego pakowania odpadów zielonych w worki. Nowością ma być także umożliwienie instalowania pojemników podziemnych, na razie na własny koszt właścicieli posesji – to szansa zwłaszcza dla małych podwórek, gdzie wiata śmietnikowa zajmuje dużą część cennej powierzchni.

Na spotkaniu z organizacjami społecznymi padły propozycje położenia w programie większego nacisku na kompostowanie odpadów i edukację w tym zakresie. Wbrew obiegowym opiniom, kompost właściwie prowadzony nie śmierdzi, a może stać się darmowym źródłem cennych składników odżywczych dla sadzonek kwiatów i warzyw na balkonach czy przydomowej rabatce. Kompostowniki, wzorem innych polskich miast, powinny zagościć w Warszawie także na większych skwerach i w parkach, stanowiąc element edukacyjny, a także ograniczający koszty utrzymania tych terenów. Rekomendowano też odejście od systemu worków w domach jednorodzinnych na rzecz zbiorczych pojemników, np. dla danego kwartału ulic, oraz nadzór nad odpowiednim oznaczeniem kontenerów, nie pozostawiającym wątpliwości, co powinno się w nim znaleźć.

Martwi bardzo niska frekwencja. Dzisiaj na pierwszym spotkaniu konsultacyjnym były obecne raptem 3 osoby!

A temat jest niezwykle ważny i dotyczy nas wszystkich, ponieważ wszyscy wytwarzamy odpady. Aby system konsultacji był skuteczny, miasto powinno dołożyć wszelkich starań, by dotrzeć do możliwie szerokiej rzeszy mieszkańców i organizacji. Informacje o konsultacjach powinny być publikowane na portalach, w prasie i systemach informacji w komunikacji miejskiej.