Swoboda i wygoda użytkowników (zwłaszcza tych mniej sprawnych) decyduje o tym, czy węzeł przesiadkowy spełni swoje zadanie zachęcając do mobilności przyjaznej środowisku. Przystanek nieprzyjazny i dysfunkcjonalny na skutek szykan i zakazów wcale nie musi być bezpieczny. Wadliwie pojmowane bezpieczeństwo osiągane kosztem wygody i dostępności odbiera pasażerów tramwajom i autobusom, a przysparza ich prywatnym samochodom.