Apel Stowarzyszenia Wyględów

W cieniu zachwytów nad wyremontowaną ul. Świętokrzyską, trwa właśnie gigantyczna rozbudowa centralnego odcinka ul. Wołoskiej. Planowana ulica, której odcinki składać się mają nawet z PIĘCIU pasów ruchu w jedną stronę, wygląda niczym ziszczenie koszmarnego snu o gigantycznych arteriach bezmyślnie przecinających miasto i nie ma się nijak ani do współczesnych trendów, ani do strategii transportowej m. st. Warszawy. Dlatego protestujemy.

Chodzi o poszerzenie 1280 metrów ul. Wołoskiej miedzy ul. Racławicką a ul. Konstruktorską, na które od lat niecierpliwie czekają mieszkańcy Mokotowa, pracownicy pobliskich korporacji oraz wielu zmotoryzowanych. Nikt nigdy nie konsultował tego projektu z mieszkańcami, ale nie ma wątpliwości, że wielu z nas chce tego remontu, bo wierzy, że dzięki temu odkorkują się wreszcie nasze osiedlowe uliczki. Ale chcemy też, by nowa ulica odpowiadała potrzebom użytkowników miasta i przybrała odpowiednie proporcje. Hurtowa i nie zawsze przemyślana wycinka drzew pod tę inwestycję sprawiła, że − zbywani wcześniej ogólnikowymi odpowiedziami ZMID-u – sięgnęliśmy do przygotowanej przed laty dokumentacji i zrozumieliśmy, że choć w międzyczasie zmieniło się wiele w polityce transportowej miasta, ten projekt (nie licząc decyzji o tymczasowej rezygnacji z sześciometrowych ekranów) w ogóle nie został do niej dostosowany. Dlatego apelujemy o pilną korektę projektu inwestorskiego, która polegać będzie na:

1. Likwidacji dwóch zatok autobusowych w okolicy ul. Bytnara – ich budowa w sąsiedztwie trzech pasów ruchu w każdą stronę wydaje się zbyteczna, niezgodna ze współczesnymi tendencjami oraz wnioskami Komisji Dialogu Społecznego ds. transportu (patrz: uchwała w sprawie racjonalizacji stosowania zatok autobusowych). Pozyskana w ten sposób przestrzeń (3 metry pod każdą planowaną zatokę) będzie mogła być dużo racjonalnej wykorzystana pod szerszy pas zieleni, który pozwoli ograniczyć hałas drogowy uciążliwy dla okolicznych mieszkańców. Proponujemy, by przystanki autobusowe zostały wymalowane na istniejącym pasie ruchu, zgodnie z tendencjami wprowadzanymi w miastach Europy Zachodniej oraz w samej Warszawie (patrz: ul. Świętokrzyska). Przypominamy, że podobne rozwiązanie jest już zresztą zastosowane przy samej ul. Wołoskiej (zaraz za ul. Racjonalizacji).

Rys. 1. Planowana zatoka autobusowa po zachodniej stronie ul. Wołoskiej o szer. 3 m przy projektowanych trzech pasach ruchu w kierunku jazdy autobusu.

Rys. 2 Planowana zatoka autobusowa po wschodniej stronie ul. Wołoskiej o szer. 3 m przy trzech projektowanych pasach ruchu w kierunku jazdy autobusu. Zwracamy też uwagę, że obecne rozwiązanie dotyczące planowanej zatoki po zachodniej stronie ul. Wołoskiej jest wyjątkowo niefortunne dla mieszkańców tego odcinka, bowiem drastycznie ogranicza tereny zielone oddzielające ich od inwestycji do niewielkiego skrawka przestrzeni. Na rys. 2 zaznaczono dużo szerszy pas zieleni na wysokości ul. Karolinki, bo nie zaplanowano tam przystano autobusowego (a co za tym idzie także zatoki autobusowej).

2. Proponujemy miejscowe zmniejszenie szerokości chodnika z 3 do 2 metrów, jeśli pozwoli to uratować rosnące tam jeszcze kilkudziesięcioletnie drzewa oraz zwiększyć powierzchnię terenów zielonych. Planowana droga rowerowa o szer. 4 m ze względu na wielki ruch rowerowy w tej okolicy nie powinna zostać zmieniona. Wydaje się, że zwężenie chodnika nie przyniesie żadnych strat, a pozwoli na bardziej skuteczne odizolowanie mieszkańców od planowanej arterii.

3. Apelujemy o zmniejszenie liczby pasów ruchu drogowego przy skrzyżowaniu ul. Wołoskiej z ul. Woronicza (w kierunku południowym) z pięciu do czterech pasów (gdzie prawy skrajny pas służyłby jednocześnie do jazdy prosto oraz skrętu w prawo). Podobne ograniczenia wydają nam się zasadne przy wjeździe z obu stron na rondo przy ul. Racławickiej/Odyńca, gdzie w każdym wypadku powinno się zrezygnować z piątego pasa, a czwarty skrajny udostępnić kierowcom jadącym prosto albo skręcającym w prawo. W przypadku wlotu na planowane rondo od strony południowej, takie rozwiązanie ocali trzy kilkudziesięcioletnie platany przeznaczone do wycinki.

Rys. 3 Pięć pasów ul. Wołoskiej przez skrzyżowaniem z ul. Woronicza, które można ograniczyć do czterech.

Rys. 4 Rondo w miejsce dzisiejszego skrzyżowania ul. Racławicka/Wołoska/Odyńca: przy wjeździe z ul. Wołoskiej na rondo zaprojektowano aż pięć pasów ruchu z każdej strony, które można by ograniczyć do czterech.

Rys. 5 Pięciopasmowy wlot ul. Wołoskiej od strony szpitala MSWiA na rondo.

Rys. 6 Pięciopasmowy wlot ul. Wołoskiej od strony Galerii Mokotów na rondo (po prawej stronie – bazarek)

Forsowana przez ZMID koncepcja budowy pięciu pasów jezdni w jedną stronę wydaje nam się wyjątkowo niefortunna i pasuje raczej do tras wylotowych lub obwodnic, a nie miejskiej ulicy w centralnej dzielnicy Warszawy. Poza tym, brak odpowiednio szerokich wlotów i wylotów do tego fragmentu ul. Wołoskiej (pozostałe odcinki są głównie trzypasmowe) nie poprawi zasadniczo płynności ruchu samochodowego, bo poza odcinkami realizowanej inwestycji i tak tworzyć się będą korki. Dlatego to rozwiązanie wymaga zasadniczej korekty.

Zwracamy uwagę, że projektowana inwestycja jest niezgodna ze strategią transportową m. st. Warszawy, która zakłada: ograniczenie funkcji ulic i jej parametrów technicznych w obszarze centralnym miasta z uwagi na konieczność przeciwdziałania nadmiernemu wzrostowi ruchu i pogarszaniu się środowiska naturalnego oraz ze względu na dążenie do podniesienia jakości przestrzeni miejskiej; w centralnych obszarach miasta, dobrze obsługiwanych transportem zbiorowym.

Budowa ul. Wołoskiej w takim kształcie wprost przeczy wielu zapisom strategii np.: podejmowane będą działania zmierzające do ograniczania roli samochodu indywidualnego poprzez wpływanie na zmianę zachowań transportowych mieszkańców. (…) Przeciwdziałanie nadmiernemu użytkowaniu samochodu będzie oznaczać działania redukujące popyt na transport, dostosowanie go do aktualnych rzeczywistych potrzeb poszczególnych grup społecznych, zmianę modelu konsumpcji indywidualnej i społecznej oraz dążenie do internalizacji kosztów zewnętrznych generowanych przez transport.

Doskonale zdajemy sobie sprawę, że planowany termin oddania inwestycji to koniec 2016 r. i czasu na zmiany jest bardzo niewiele. Nie mamy jednak wątpliwości, że kontynuacja tak wadliwych rozwiązań przyniesie dużo więcej szkody mieszkańcom i samemu miastu, dlatego warto jeszcze wiele zmienić. Lepiej dziś poprawić to kosztowne przedsięwzięcie (99,5 mln zł), niż po latach wydawać jeszcze większe kwoty na jego dostosowanie do wymogów współczesnego miasta.

Prezes Stowarzyszenia Wyględów
Luiza Zalewska

Członek zarządu Stowarzyszenia Wyględów
Jakub Buchalik

Od redakcji

Trudno odmówić słuszności powyższym postulatom. Jak mogłaby i powinna wyglądać Wołoska – napisaliśmy wiosną 2012 r. [zobacz >>>]. Zwolennikom miejskich autostrad po 4-5 pasów w każdym kierunku polecamy też artykuł ,,Szerokość zabija, wyłącz hipokryzję - włącz myślenie'' [zobacz >>>].

Opisane przedsięwzięcie to jeszcze jeden dowód podwójnej moralności decydentów ze stołecznego ratusza. Jacek Wojciechowicz akceptuje wydatek prawie 100 milionów złotych na kolejną miejską autostradę, a jednocześnie wdrażanie w Warszawie priorytetów dla tramwajów uważa za... zbyt kosztowne [zobacz >>>].