ZMID chce drugiej Wisłostrady

Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych chce wykorzystać budowę zabezpieczeń przeciwpowodziowych na Pradze jako pretekst do rozbudowy ul. Wybrzeże Helskie.

Przygotowany projekt opiera się na zwiększeniu przepustowości jezdni, przekształceniu jej w tor wyścigowy i ograniczeniu możliwości jej przekraczania przez pieszych i rowerzystów. Zamknięta ma zostać ul. Kłopotowskiego, a samochody wyjeżdżające z Pragi skierowane ul. Panieńską do nowego wielkiego skrzyżowania z Okrzei. Bardzo rozbudowane ma zostać też skrzyżowanie z Ratuszową. Odetnie to Pragę od Wisły i "nadgryzie" kompleks terenów zielonych, który tworzą ZOO, Park Praski i przylegające łęgi wiślane.

W Wieloletniej Prognozie Finansowej zarezerwowano na tę inwestycję 47 mln zł. Miasto marnotrawi publiczne fundusze na projekty budowy „prawobrzeżnej Wisłostrady”, jednocześnie zwlekając z domknięciem obwodnicy po stronie praskiej.

Poniżej wyjaśniamy, dlaczego nie podoba nam się ten projekt i co proponujemy w zamian.

Patryk Bielecki, Zielone Mazowsze

Antoni T. Dąbrowski, Związek Stowarzyszeń Praskich

Tomasz Peszke, Praskie Stowarzyszenie Mieszkańców Michałów

Dlaczego nie podoba nam się ten projekt?

1. Bo utrudni dostęp do terenów rekreacyjnych nad Wisłą. Tereny te w ostatnich latach odżywają dzięki plaży, promowi, ścieżce spacerowo-rowerowej. Tymczasem całkowicie zlikwidowane ma zostać przejście dla pieszych pod mostem Śląsko-Dąbrowskim (najkrótsza droga do tramwaju), a przy moście Gdańskim będzie bardziej niebezpiecznie - trzeba będzie bez sygnalizacji pokonać więcej pasów ruchu. Na sygnalizacjach przy Ratuszowej czekać będziemy dłużej na krótsze zielone.

2. Bo projektant potraktował temat tak, jakby robił drogę tranzytową w szczerym polu, a nie ulicę miejską. Dla samochodów przewidział szerokość pasów ruchu jak na drodze ekspresowej i bariery energochłonne, lekceważąco jednocześnie odnosząc się do potrzeb spacerowiczów i rowerzystów. W niektórych miejscach chodnik zostanie zwężony do 1,5 m, byle tylko zamienić ulicę w tor wyścigowy.

3. Bo absurdalnie rozbuchane skrzyżowania wymagają wycinki wielu drzew. Wzdłuż ZOO zamiast za szpalerem drzew spacerować będziemy bezpośrednio wzdłuż ruchliwej jezdni. Owszem, niedaleko jest park - ale czy to znaczy, że należy uszczuplać teren zielony zamiast starać się, by tereny nad Wisłą, ZOO i Park Praski stanowiły spójny kompleks?

4. Bo utrwala tranzytowy charakter ciągu Okrzei - Ząbkowska, dopychając ciężki ruch do historycznego centrum Pragi i likwidując na ul. Okrzei kolejne przejście dla pieszych. Okrzei to ulica, na której ruch samochodowy powinien zostać ograniczony i uspokojony. Inne miejskie projekty przewidują zwężenie jezdni, by wydzielić z niej drogę lub pasy dla rowerów.

5. Bo narazi spacerowiczów i mieszkańców ZOO na zwiększony hałas.

6. Bo wyssie z ograniczonej kasy miasta fundusze, które są potrzebne m.in. na lepszą komunikację publiczną czy dokończenie obwodnicy Śródmieścia po stronie praskiej.

7. Bo powiela błędy popełnione na lewym brzegu Wisły, na którym miasto zostało odcięte od rzeki, a zmiana tego stanu rzeczy kosztować nas będzie setki milionów złotych.

Co proponujemy?

1. Wybrzeże Helskie jako ulicę miejską, łatwą do przekroczenia przez pieszych czy rowerzystów. Przejścia wyposażone w azyle, uspokajające ruchu i ułatwiające przedostanie się na drugą stronę drogi.

2. Zamiast likwidowania istniejących przejść dla pieszych, wyznaczenie nowych - po północnej stronie mostu Śląsko-Dąbrowskiego, w połowie Parku Praskiego, po południowej stronie Ratuszowej oraz przy zejściu z mostu Gdańskiego.

3. Wysokiej jakości trasę rowerową oraz oddzielony od niej chodnik po wschodniej stronie Wybrzeża Helskiego.

4. Wykorzystanie budowy zabezpieczeń przeciwpowodziowych do ucywilizowania warunków ruchu pieszego koło pomnika Kościuszkowców i pod mostem Gdańskim - tam, gdzie obecnie brakuje chodnika lub jest on wąski i zdewastowany.

5. Uspokojenie ruchu i pasy rowerowe na ulicach Okrzei i Kłopotowskiego, o czym więcej w osobnym materiale [zobacz >>>], i dostosowanie do tego skrzyżowań z Wybrzeżem Helskim.

6. Park Praski, ZOO i tereny nad Wisłą jako zwarty, choć różnorodny kompleks zieleni, łatwo dostępny tramwajem, autobusem, rowerem i pieszo.

Projekt rozbudowy ul. Wybrzeże Helskie

(kluczowe fragmenty)

Skrzyżowanie ul. Wybrzeże Helskie i Okrzei. Liczba i szerokość pasów ruchu godna drogi ekspresowej, za to piesi i rowerzyści będą ganiać dookoła i trzy razy czekać na światłach.

Skrzyżowanie z ul. Ratuszową rozbudowane z trzech pasów do pięciu i zatoki autobusowej.

W efekcie na odcinku na północ od ul. Ratuszowej druga jezdnia projektowana jest prawie przy płocie ZOO. Na zielono zaznaczono przeznaczony do wycinki szpaler drzew między obecną jezdnią a ciągiem pieszo-rowerowym. Niebieska przerywana linia to obecna krawędź jezdni.

Zdjęcia

Koło pomnika Kościuszkowców przy okazji przebudowy można byłoby wygospodarować miejsce na chodnik, ale projektant nie uznał tego za istotne. Wolał zmarnować miejsce na kuriozalną zatokę autobusową dla przeciwnego kierunku ruchu.

Tymczasem po ogrodzeniu terenu spółki Port Praski brak jakiegokolwiek dojścia do pomnika od strony Okrzei, Krowiej czy Sierakowskiego. 800 m chodnika od mostu Świętokrzyskiego kończy się ślepo.

Ul. Okrzei - to wszystko idzie do wycinki, by zmieścić dodatkowe trzy pasy ruchu.

Przejście dla pieszych zostanie zlikwidowane, by ułatwić ruch tranzytowy przez centrum Pragi. Również żywopłot po prawej idzie do likwidacji. Wyjście z budynku prowadzić ma bezpośrednio na ogryzek ścieżki rowerowej.

Obecnie ulica Okrzei ma dwa pasy ruchu i prowadzi nią objazd zamkniętej na czas budowy metra ul. Sokolej, a mimo to nie ma na niej specjalnego tłoku. Po co zatem ją poszerzać?

Do likwidacji idzie również przejście przez Wybrzeże Helskie umożliwiające dojście z przystanku Park Praski nad Wisłę, po południowej stronie mostu Śląsko-Dąbrowskiego.

"Rowerowy" chodnik na dole zostanie zlikwidowany pod poszerzenie jezdni i bariery energochłonne, na górze dla pieszych zostanie 1,5 m.

Zamiast likwidować przejścia, należy wytyczyć nowe - np. tutaj, w osi Parku Praskiego, gdzie doprowadzony jest nawet chodnik.

Albo tutaj, po północnej stronie mostu Śląsko-Dąbrowskiego.

Przy Ratuszowej zarówno bliższe jak i dalsze drzewa idą do wycinki, by zamiast trzech pasów ruchu zmieścić pięć, do tego pas dzielący i zatokę autobusową.

Projekt nie obejmuje jednak żadnych zmian na wąskim i dziurawym ciągu pieszo-rowerowym pod mostem Gdańskim. No, może poza wstawieniem tutaj murka i barier energochłonnych, które dodatkowo zawężą dostępną przestrzeń.

Dzięki czemu cały ciąg ma szanse być równie szeroki i wygodny jak ten fragment pod mostem kolejowym.

Zejście z mostu Gdańskiego nad Wisłę. Tu też przydałoby się oficjalne przejście dla pieszych.