Rosnące na peronie akacje od kilkudziesięciu lat były charakterystycznym elementem przystanku kolejowego w podwarszawskim Piastowie. W nocy z 21 na 22 lutego 2016 r. akacje zostały wycięte. Władze miasta oświadczyły, że doszło do bezprawnego zniszczenia drzew na zlecenie spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.

Cała sprawa zaczęła się 25 maja 2015 r., kiedy to poznańskie Biuro Projektów Komunikacyjnych w imieniu PKP PLK złożyło w piastowskim urzędzie miasta wniosek o zezwolenie na wycinkę akacji. Wskazano, że drzewa są obumarłe oraz kolidują z powstającym ekranem akustycznym. Burmistrz Piastowa Grzegorz Szuplewski nie zgodził się z oceną stanu drzew i decyzją wydaną 12 czerwca 2015 r. nie zezwolił na wycinkę. Biuro projektowe nie złożyło odwołania od tej decyzji.

Przeprowadzoną w lutym 2016 r. nocną wycinkę drzew spółka PKP PLK uzasadnia uzyskaną w sierpniu 2015 r. opinią starosty powiatu pruszkowskiego. Problem w tym, że starosta nie jest organem uprawnionym do zezwalania na usuwanie drzew. Zgodnie bowiem z art. 83a ustawy o ochronie przyrody, zgody na wycinkę mogą być wydawane wyłącznie przez samorząd na poziomie gminnym – reprezentowany przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

To już kolejne kontrowersje związane z drzewami rosnącymi przy torach. Przypomnijmy, że w maju 2015 r. Urząd Transportu Kolejowego nakazał wycięcie wszystkich drzew rosnących w 15-metrowym pasie od linii Warszawskiej Kolei Dojazdowej. Decyzja UTK pierwotnie miała zostać wykonana do 1 marca 2016 r. W grudniu 2015 r. termin został przesunięty na 1 marca 2018 r.

Tekst pochodzi z dwumiesięcznika Z Biegiem Szyn nr 2/82 (marzec-kwiecień 2016): www.zbs.net.pl