Police cura te ipsum

Podczas niedzieli palmowej w 2006 roku zmotoryzowani bywalcy kościoła pokamedulskiego ustanowili niechlubny rekord parkując wzdłuż całej ul. Dewajtis tysiąc samochodów [zobacz >>>]. Rok później dzięki zupełnie oddolnej, obywatelskiej akcji sprzeciwu wobec bezprawia, przy wpspółracy służb porządkowych udało się zapobiec powtórce takiego kataklizmu [zobacz >>>].

Niestety, następne lata przyniosły znów stopniowe zobojętnienie służb na problem, a niepilnowani zmotoryzowani wandale skwapliwie to wykorzystują [zobacz >>>] [zobacz >>>] [zobacz >>>].

Podczas tegorocznej niedzieli palmowej (24 marca 2013) na ulicy Dewajtis pojawił się radiowóz policji, jednak jadący nim funkcjonariusze nie podjęli interwencji wobec wielu nielegalnie parkujących samochodów, mimo że naruszenie zakazu było ewidentne i doskonale widoczne, tak jak i znaki B-36 obecne w kilku miejscach na trasie przejazdu radiowozu. Na zdjęciu widać radiowóz z nielegalnym parkingiem w tle.

Zielone Mazowsze zwróciło się do Komendy Stołecznej Policji z prośbą o wyjaśnienie, czy zaniechanie interwencji było prawidłowym zachowaniem. Jeśli tak, z czego wynika i jakie ma uzasadnienie pobłażliwość policji wobec nagminnie i na dużą skalę łamiących prawo. Jeśli nie – jakie kroki zostaną podjęte w celu zapobieżenia tego typu sytuacji w przyszłości.

Komendant Rejonowy Policji odpowiada

Warszawa, 13.06.2013 r.

I-In-793/701/13

Do Stowarzyszenie Zielone Mazowsze

Odpowiadając na Pana wystąpienie złożone w Komendzie Stołecznej Policji w dniu 16.05.2013 r. uprzejmie informuję, że zawarty w nim zarzut niepodjęcia w dniu 24 marca br. interwencji przez funkcjonariuszy Policji przemieszczających się pojazdem marki Kia Ceed o nr rejestracyjnym HPZB 250, wobec przypadków nie zastosowania się kierujących pojazdami do uregulowań obowiązujących na ul. Dewajtis w Warszawie, był przedmiotem badania przez funkcjonariuszy Zespołu Kontroli Komendy Rejonowej Policji Warszawa V.

Podczas czynności ustalono funkcjonariuszy, którzy w dniu 24.03.2013 r. w Warszawie przemieszczali się sfotografowanym radiowozem ul. Dewajtis od strony ul. Marymonckiej, w kierunku zabudowań Uniwersytetu Kardynała Stefana-Wyszyńskiego.

W wyniku przeprowadzonych czynności potwierdzono między innymi fakt, że w miejscu widniejącym na przekazanej fotografii obowiązuje zakaz zatrzymywania się określony znakiem B - 36, ustawionym w sposób prawidłowy i widoczny.

W związku z czym zarzut braku reakcji na wykroczenia i niepodjęcia interwencji przez funkcjonariuszy uznaję za potwierdzony. Jednocześnie informuję, iż w stosunku do funkcjonariuszy prowadzone są dalsze czynności w kierunku wyciągnięcia konsekwencji służbowych.

Pragnę nadmienić, iż uwzględniając charakter miejsca, jakim dla mieszkańców Warszawy jest Las Bielański, jak również wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społeczności lokalnej w zakresie poszanowania przepisów prawa obowiązującego w rejonie ul. Dewajtis, w ramach posiadanych kompetencji poleciłam podległym funkcjonariuszom służb patrolowych i obchodowych każdorazową reakcję na wszelkie przejawy wykroczeń w ruchu drogowym w celu wyeliminowania niepożądanego zjawiska. Ponadto wystąpiono do Komendanta Straży Miejskiej m.st. Warszawy o wzmożone kontrole w rejonie ul. Dewajtis, ze względu na sygnały o nie przestrzeganiu przez kierujących norm prawnych. Dziękując Państwu za przekazaną informację, mam nadzieję, iż powyższe stanowisko odebrane zostanie jako wyczerpujące, a zaistniała sytuacja nie wpłynie negatywnie na ocenę wizerunku Policji.

podinsp. Małgorzata Łyszko-Domagalska
Komendant Rejonowy Policji
Warszawa V

Od redakcji

Trzeba pochwalić i docenić krytyczne spojrzenie pani komendant na zachowanie podwładnych. Odpowiedź nastraja optymistycznie, ale z pełnią pochwał wstrzymamy się do czasu kolejnych świątecznych okazji przyciągających do Lasu Bielańskiego większą niż zwykle liczbę samochodów. Wtedy okaże się, czy faktycznie tych kilka dni w roku odnotowano trwałym zapisem w policyjnym kalendarzu i czy prewencja przynosi skutki.

Ciąg dalszy

[zobacz >>>]