Czyny

W marcu ub. roku policjanci jadący ulicą Dewajtis nie podjęli interwencji wobec wielu nielegalnie parkujących samochodów. Zapytana o to zaniechanie pani komendant uznała zarzut braku reakcji za potwierdzony [zobacz >>>].

Pod koniec listopada ub. roku w podobnych okolicznościach znów zaobserwowano na ul. Dewajtis dwa radiowozy policji.

1. Nielegalnie zaparkowane samochody, szt. 5

2. Radiowóz przejeżdża bez reakcji obok nielegalnie zaparkowanych samochodów, za nim samochód widoczny na pierwszym planie fot. nr 1, po lewej przód samochodu zasłoniętego na fot. nr 1.

3. Radiowozy na placu manewrowym przy Wisłostradzie wkrótce po zrobieniu poprzednich zdjęć.

Napisaliśmy ponownie do podinspektor Małgorzaty Łyszko-Domagalskiej kierującej Komendą Rejonową Policji Warszawa V przesyłając powyższe zdjęcia wraz z pytaniem czy widoczne na zdjęciach załogi podjęły podczas patrolowania interwencję wobec nielegalnego parkowania, jaki był przebieg i skutki. A jeśli nie podjęto interwencji, z czego wynikało zaniechanie i jak je interpretować w kontekście zapewnień pani komendant zawartych w jej poprzednim piśmie.

Komendant Rejonowy Policji odpowiada

Warszawa, dnia 27.12.2013 r.

Do: Stowarzyszenie Zielone Mazowsze

Odpowiadając Pańską na korespondencję uprzejmie informuję, że w wyniku podjętych czynności potwierdzono obecność na ul. Dewajtis w Warszawie wskazanych radiowozów Policji w dniu 20.11.2013 r. Warszawie we wskazanych przez Pana godzinach.

W związku z powyższym zwrócono się do Naczelnika Wydziału Prewencji, jako bezpośredniego przełożonego funkcjonariuszy użytkujących w ww. dniu sfotografowane radiowozy o zajęcie stanowiska w sprawie.

W ocenie przełożonego czynności wykonywane przez funkcjonariuszy we wskazanym miejscu i czasie były uzasadnione i zostały przeprowadzone prawidłowo oraz właściwie udokumentowane. Sporządzona dokumentacja została zweryfikowana przez Zespół Kontroli KRP Warszawa V.

Z dokumentacji sporządzonej przez funkcjonariuszy wynika m. in., iż zauważyli zaparkowane na poboczu cztery pojazdy nie stosujące się do znaku B-36 „zakaz zatrzymywania się". Przy pojazdach tych nie było użytkowników, w związku z czym funkcjonariusze udokumentowali ten fakt w notatnikach służbowych i odstąpili od dalszych czynności z uwagi na niską szkodliwość czynu (stwierdzając, że pod kołami pojazdów nie było zieleni, która została zniszczona), jak również z powodu braku, w danym momencie, możliwości ustalenia właścicieli - co również zostało udokumentowane.

(...)

W kwestii zapytania: jak interpretować zapewnienia Pani Komendant [zobacz >>>] zawarte w piśmie I-In-793/701/13 z dnia 13.06.2013 r. pragnę poinformować, że zapewnienia są realizowane przez funkcjonariuszy Wydziału Prewencji KRP Warszawa V. Policjanci zostali zapoznani z treścią sprawozdania, w którym potwierdzono stawiany przez Państwa zarzut braku reakcji na wykroczenia, a zaistniały wówczas przypadek został omówiony z funkcjonariuszami. Ponadto na odprawach służbowych zlecane są zadania związane z eliminowaniem wykroczeń niewłaściwego parkowania pojazdów, w tym również na ul. Dewajtis.

Dziękuję za przekazane informacje i uwagi, które zostaną wykorzystane do podniesienia poziomu wykonywania zadań służbowych przez służby patrolowe KRP Warszawa V.

Z poważaniem

z upoważnienia
I Zastępca Komendanta Rejonowego Policji Warszawa V
mł. insp. Lech Bielak

[Wytłuszczenia i odsyłacze w tekście dodane przez redakcję]

Od redakcji

Martwi nas, że zwierzchnik policjantów przytacza całkowicie poważnie opinię o niskiej szkodliwości czynów, które popełniane są na wskazanej ulicy od kilkunastu lat, w zasadzie codziennie, a często przez kilkadziesiąt pojazdów naraz. Czy usprawiedliwienie bezczynności niemożliwością ustalenia właścicieli ma być żartem? A jeśli nie, czy Komendzie Rejonowej Policji Warszawa V odcięto dostęp do systemu CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców)? A może radiowozy nie posiadają łączności radiowej, przez którą można by wezwać np. straż miejską, skoro dla policji dzikie parkowanie jest sprawą zbyt błahą?

Następnie czytamy, że funkcjonariuszom zleca się eliminowanie niewłaściwego parkowania pojazdów na ul. Dewajtis. Jeśli to prawda, trudno nie zapytać, jak wpływa na morale i skuteczność policjantów zlecanie im walki ze zjawiskiem, które następnie zwierzchnicy uznają za nieszkodliwe i godne pobłażliwości.

Nie szkoda paliwa, długopisów i notatników służbowych na taką zabawę w policję?

Słowa

W czerwcu ub. roku pani komendant zapewniała że uwzględniając charakter miejsca, jakim dla mieszkańców Warszawy jest Las Bielański, jak również wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społeczności lokalnej w zakresie poszanowania przepisów prawa obowiązującego w rejonie ul. Dewajtis poleciła podległym funkcjonariuszom każdorazową reakcję na wszelkie przejawy wykroczeń w ruchu drogowym w celu wyeliminowania niepożądanego zjawiska.