Transport jak w szwajcarskim zegarku

Chociaż serial Zatoki? To się leczy! ma bardzo dobrze określonego głównego bohatera pozytywnego, a w tytule i w tle towarzyszy mu wciąż czarny charakter zatoki autobusowej, to jednak ta opowieść wykracza poza sam przystanek autobusowy i pojawiają się w niej od czasu do czasu także inni aktorzy. Przy okazji Budapesztu [zobacz >>>], Oerlinghausen [zobacz >>>] czy Wiednia [zobacz >>>] zwracałem uwagę, że półwysep przystankowy nie jest samotną wyspą, lecz jednym z wielu elementów miejskiej polityki poprawy bezpieczeństwa na drodze i dostępności transportu zbiorowego.

Tym razem chcę podkreślić potrzebę systemowego, całościowego podejścia jeszcze silniej. W dzisiejszym odcinku półwysep przystankowy, oczywiście, też się pojawi, ale tylko jeden, a główną bohaterką będzie Rue du Contrat-Social - lokalna ulica w Genewie. Poszczególne środki uspokajania ruchu czy usprawniania jego wybranych rodzajów kosztem innych nie są celem samym w sobie. Ich stosowanie powinno służyć nadrzędnym celom - poczynając od lepszej obsługi transportowej, a na poprawie jakości życia kończąc. W Szwajcarii takie właśnie podejście widać na każdym kroku - od chodnika przez węzły przesiadkowe aż po konstytucję[8], która w art. 84 ściśle ogranicza liczbę samochodów ciężarowych przekraczających Alpy, wskazuje dla nich alternatywę w postaci kolei i zakazuje zwiększania przepustowości sieci drogowej!

Art. 85 szwajcarskiej konstytucji dopuszcza pobieranie opłat od samochodów ciężarowych i nakazuje przeznaczać zysk z tych opłat na pokrycie kosztów związanych z ruchem drogowym. Chodzi o różnorakie koszty zewnętrzne [zobacz >>>] [zobacz >>>], w Polsce najczęściej zaniedbywane czyli przerzucane na ogół społeczeństwa, zamiast obciążania nimi faktycznych sprawców szkód i strat.

Rue du Contrat-Social

Zacznijmy od skrzyżowania z Rue des Confessions. Tak prezentuje się Rue du Contrat-Social - widok na północ. Jak widać - jest to ulica jednokierunkowa z kontrapasem rowerowym. U góry sieć trakcji trolejbusowej. W przeciwnym kierunku autobusy i trolejbusy kursują sąsiednią równoległą ulicą.

Zbliżenie oznakowania - spod zakazu wjazdu wyłączono rowery i motorowery.

Idąc dalej na północ trafiamy na zapowiedziany przystanek. Zatrzymują się na nim trolejbusy linii 7 i autobusy linii 9. Oczekujący mają do dyspozycji pełnofunkcjonalną i estetyczną wiatę.

Rzuca się w oczy przestronność obszaru wymiany i ruchu pieszego. Nikt nikomu nie depcze po piętach. Na tylnej szybie trolejbusu widać naklejkę z przypomnieniem o konieczności ustąpienia pierwszeństwa, gdy pojazd chce włączyć się do ruchu.

Choć w tym miejscu ten przywilej zagwarantowano mu znacznie skuteczniejszą metodą. O obowiązującej prędkości przypomina też trudne do przeoczenia oznakowanie poziome.

Rolę fizycznego zabezpieczenia przed wyprzedzaniem autobusu stojącego na przystanku pełnią tutaj stojaki rowerowe - ustawione na środku jezdni! Po lewej od nich biegnie kontrapas. W tle widać dwa rzędy parkujących równolegle samochodów. Część z tych miejsc postojowych wygospodarowano kosztem pasa ruchu - wprowadzając ruch jednokierunkowy, a nie kosztem pieszych czy rowerzystów, jak w Polsce. Warto zwrócić uwagę na grupkę trzech panów idących chodnikiem po lewej jako dobrą ilustrację jego szerokości i warunków chodzenia pieszo.

Wcześniej kontrapas przylega do pasa parkowania równoległego. Na pierwszym planie skutecznie zabezpieczony obszar przejścia kontrapasa w odcinek przy krawężniku. Na drugim - poglądowa lekcja prawidłowego zachowania rowerzysty jadącego zgodnie z kierunkiem ruchu na zasadach ogólnych, prawą stroną, a nie lewą po kontrapasie.

Tak wygląda północy kraniec ulicy - wzorcowe zakończenie kontrapasa fizycznie wydzielonym wlotem na rondo. Towarzyszące mu oznakowanie poziome i pionowe dotyczy oczywiście tylko rowerzystów. W tle widać inny przystanek, także wart obejrzenia.

Rondo rozcina ulicę Chemin François-Furet. Oto jej wschodnia część z początkiem kolejnego kontrapasa. Tędy prowadzi ,,powrotna'' trasa linii 7 i 9. Obracamy się o 180 stopni, aby spojrzeć z bliska na ich przystanek z poprzedniego zdjęcia.

Od zachodniej strony ronda ulica jest dwukierunkowa i nawet posiada dwa pasy na zachód. Obszar zatrzymania autobusu przylega bezpośrednio do przejścia dla pieszych, co w połączeniu z fizycznym azylem powoduje wstrzymanie ruchu podczas postoju autobusu, a jednocześnie skraca drogę dojścia do jego drzwi.

Dla pełności pokażmy jeszcze z bliska oznakowanie pionowe północnego wlotu Rue du Contrat-Social. Poniżej znaku drogi jednokierunkowej zamiast tabliczki ,,nie dotyczy'' Szwajcarzy umieszczają ostrzeżenie o dwukierunkowym ruchu rowerów. Dolny znak informuje, że parkowanie podlega tu ograniczeniom czasowym, spod których wyłączono mieszkańców dzielnicy Saint-Jean (winieta ,,J'').

Dociekliwi czytelnicy mogą spróbować policzyć, ile różnych środków poprawy bezpieczeństwa na drodze i dostępności transportu zbiorowego występuje na omawianym obszarze. Półwysep przystankowy jest tylko jednym z nich - elementem większej układanki dobrze dopasowanym do pozostałych.

Film

Jako uzupełnienie przedstawiamy także krótki film z przejazdu omawianą ulicą.

Źródła i przypisy

[8] Polski przekład Konstytucji Federalnej Konfederacji Szwajcarskiej znajduje się w witrynie Racjonalista.pl.

Dotychczas opisaliśmy

Wady zatok [zobacz >>>]
Lekarstwa na zatokowe schorzenie [zobacz >>>]
Berlin [zobacz >>>]
Oerlinghausen [zobacz >>>]
Wiedeń [zobacz >>>]
Budapeszt [zobacz >>>]
Ateny [zobacz >>>]
Kopenhagę i okolice [zobacz >>>]
Palermo [zobacz >>>]
Dublin [zobacz >>>]
Barcelonę [zobacz >>>]
Perpignan [zobacz >>>]

W artykule wykorzystano zdjęcia i obserwacje z wyjazdu w ramach projektu VOCA [zobacz >>>] realizowanego w ramach programu Uczenie się przez całe życie – Grundtvig i finansowanego ze środków Unii Europejskiej.

ˆ Wszelkie prawa zastrzeżone