Podczas spotkania z organizacjami społecznymi przed drugą turą wyborów prezydenta Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że takie kontakty staną się codzienną praktyką i będą organizowane co trzy miesiące. Już 7 miesięcy później pani prezydent zdołała zaprosić społeczników na pierwsze z nich poświęcone zieleni. I jak dotąd ostatnie.

Było spotkanie, ustaleń brak

Na spotkaniu 30 czerwca brakło krzeseł. Przyszło wiele osób i organizacji, padło mnóstwo istotnych pytań i uwag. Mimo to do dziś dnia nie otrzymaliśmy protokołu czy choćby podsumowania, chociaż zebranie było rejestrowane i moderowane.

12 sierpnia na facebookowym profilu Konsultacje Społeczne Warszawa zapytaliśmy o ten protokół. CKS zadeklarowało, że będzie umieszczony na stronie www.inicjatywa.um.warszawa.pl do 24 sierpnia. Do końca sierpnia pojawi się również informacja o kolejnym spotkaniu. Ani jedno, ani drugie niestety nie nastąpiło.

Mimo szczerych chęci nie możemy więc dokładnie zrelacjonować czerwcowego spotkania, skoro jednak temat zieleni przywołują same władze, to warto przypomnieć jeden z poruszonych wówczas wątków.

Kto ochroni stołeczne drzewa przed urzędnikiem – drwalem?

Nasze stowarzyszenie zapytało prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, czy jej zdaniem praktykowane na wielką skalę tzw. cięcia pielęgnacyjne koron drzew nie łamią art. 82 znowelizowanej Ustawy o ochronie przyrody. W dodanym podpunkcie 1a. napisano przecież wyraźnie: Zabiegi w obrębie korony drzewa na terenach zieleni lub zadrzewieniach mogą obejmować wyłącznie:
1) usuwanie gałęzi obumarłych, nadłamanych lub wchodzących w kolizje z obiektami budowlanymi lub urządzeniami technicznymi;
2) kształtowanie korony drzewa, którego wiek nie przekracza 10 lat;
3) utrzymywanie formowanego kształtu korony drzewa.

Zdziwiło nas, że odpowiedź na to pytanie nie padła od razu. Zastępca prezydenta Michał Olszewski obiecał jedynie, że to sprawdzi. Czy to zrobił? Nie wiemy. Zdążył za to udzielić ostatnio Gazecie Wyborczej wywiadu[1], w którym twierdzi, że zieleń jest największym atutem Warszawy, chcemy, by był on jeszcze większy. A jak te chęci wyglądają w praktyce?

W czerwcu 2014 r., nie bacząc na środek sezonu lęgowego ptaków, podcinano od dołu szpaler drzew wzdłuż Marymonckiej przy stacji metra Słodowiec. Jak łatwo zauważyć, nie zachodził w ich przypadku żaden z cytowanych warunków dopuszczających przycinanie korony. Takie zabiegi podwyższają środek ciężkości drzewa zwiększając ryzyko obalenia go przez wiatr.

Karczowanie drzew i krzewów na masową skalę odbiera ludziom cień i ochłodę, zmniejsza pochłanianie pyłów i hałasu. W ogołoconej zieleni trudniej żyje się ptakom, więc nie dziwmy się, że np. liczebność wróbli spadła w Warszawie od końca lat 80 o ponad 40 proc.[2]

Przesadzanie z nasadzaniem

Wiceprezydent zapewnia w tej samej rozmowie, że miasto posadzi milion drzew i zaprasza do wspólnego sadzenia. Czy to brzmi realnie?

Problemy, jakie napotyka ostatnio zaproponowane miastu przez Zielone Mazowsze nasadzenie za darmo dziesięć tysięcy razy mniejszej liczby drzew, nie napawają niestety optymizmem w traktowaniu tych zapowiedzi. Mamy obawy, czy miliona sadzonek nie będą musiały zagospodarować okoliczne nadleśnictwa. Ale chętnie nabierzemy więcej optymizmu, jeśli ratusz da skromniejszy dowód swojej skuteczności i z sukcesem przeprowadzi akcję pilotażową np. w tysiąckroć mniejszej skali.

Bardzo popularne w stolicy jest też okaleczanie drzew od góry, jakby gatunki drzew po milionach lat ewolucji nie wiedziały, jak powinny dobrze rosnąć i musiał im w tym pomagać pracownik fizyczny z dyplomem obsługi piły mechanicznej. Przykładów podobnego wandalizmu, jak ten z Grochowa, dostarcza większość ulic. Dla wielu egzemplarzy, których miejskie warunki i tak nie rozpieszczają, takie traktowanie kończy się stopniowym obumarciem. Czy milion drzew zapowiedziany przez Michała Olszewskiego czeka właśnie taki los?

Przypisy

[1] Warszawa staje się coraz bardziej zielona, Dariusz Bartoszewicz warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,148223,18993195,warszawa-staje-sie-coraz-bardziej-zielona-rozmowa-z-wiceprezydentem.html

[2] Pomimo ochrony w Warszawie drastycznie maleje populacja wróbli warszawawpigulce.pl/pomimo-ochrony-w-warszawie-drastycznie-maleje-populacja-wrobli/