W efekcie znaków było tyle, że trudno było o wszystkich pamiętać podczas montażu - zapomniano np. o znaku "nie dotyczy rowerów". Nie miało to większego znaczenia, biorąc pod uwagę, że totem ze znakiem "ograniczenie prędkości do 30 km/h" i tak był dla wjeżdżających zasłonięty przez znak "strefa 50", zachęcający wraz z łukiem o promieniu 15m do wjazdu w ulicę lokalną z dużą prędkością.