Zmiany wprowadzone

$h=Dlaczego rowerzyści jeżdżą po chodnikach?
$k=ścieżki, rowery, bezpieczeństwo, kraj, srn.aktualności
$a=Marcin Jackowski
$d=2017.06.04
$z=0
$o=
$b=

Letnia pogoda, moda i różne akcje promocyjne sprawiają, że po ulicach polskich miast przetaczają się kawalkady cyklistów. Wielu z nich jeździ po chodnikach, co wznieca tradycyjną już falę oburzenia. Krytykowanie tych zachowań w oderwaniu od przyczyn czyni dyskusję zupełnie jałową. Dlatego proponuję wszystkim, a zwłaszcza decydentom i projektantom, postawienie pytania: Co sprawia, że ludzie jeżdżący na rowerach wybierają chodniki?


#Z pieszymi pomyleni

marymoncka_cpr01.jpg
Spuścizną po wielu latach udawania działań prorowerowych są liczne <u>chodniki</u> przekwalifikowane na ciągi pieszo-rowerowe, których oprócz oznakowania pionowego nic od chodnika nie różni [[bielany-071]]. Nie dziwmy się więc, że nagminne nadużywanie tej praktyki zacierało w społecznej świadomości różnicę między ciągiem pieszym i rowerowym.

chodnik_rowerowy_filarecka.jpg
Skoro w jednym miejscu wspólny ciąg dla pieszych i rowerów powstał z chodnika lub zupełnie się od niego nie różni (choćby nawierzchnią), to dlaczego zakazuje się jazdy po pozostałych chodnikach? Jak to jest, że po jednym chodniku mogę jechać rowerem, a po innym nie?
<small>[Zdjęcie archiwalne, władze Żoliborza wycofały się z absurdalnego CPR na ul. Filareckiej.]</small>

redystrybucja_wawelska.jpg
Skuteczna i sensowna redystrybucja pasa drogowego nie polega na wpuszczaniu cyklistów na chodniki. Dopiero ostatnie lata przynoszą w polskich miastach taką rewolucję, choć zachęty do niej
już od prawie 20 lat można przeczytać w podstawowej dla każdego decydenta publikacji UE
<A HREF="http://ec.europa.eu/environment/archives/cycling/cycling_po.pdf"><q>Miasta rowerowe miastami przyszłości</q></A>

arkadia_bikebusstop.jpg
Nie mając odwagi i chęci na tak drastyczne posunięcia urzędnicy przez lata szli na łatwiznę. Dodanie znaku C-16/13 przy chodniku nic nie kosztuje, a pozwala podnieść ulubione statystyki [[wolska-109]] i chwalić się przyrostem kilometrów ciągów rowerowych (również tych ,,rowerowych'' tylko z nazwy &#8211; zbyt wąskich, pozbawionymi przejazdów, właściwych łuków i innych cech fizycznych, nieciągłych, niebezpiecznych, niewygodnych, konfliktogennych). Po co więc się silić na drogę stricte rowerową spełniającą określone wymagania techniczne?

chodnik_rowerowy_kozienice_sportowa.jpg
Nie brakuje też produktów tak rażąco odbiegających nawet od szczątkowych rodzimym przepisów (nie mówiąc o dobrych praktykach), że trudno je nazwać. Na zdj. przykład z ul. Sportowej w Kozienicach. Jeśli legalna władza uprawia tak radosną twórczość, to czy można dziwić się, że obywatele przestają traktować poważnie podział na ciągi piesze i rowerowe?

#Na chodnik zapędzeni

Na skutek wieloletniego lekceważenia wymogów ciągłości i spójności sieci część dróg rowerowych nie ma sensownego początku ani końca. Ich projektanci nie dbali, by cyklista mógł na taki oderwany odcinek wjechać czy zjechać z niego np. na jezdnię.

ddr_w_chodnik_radiowa.jpg
Tu dla przykładu, jeśli nie mieszkamy w osiedlu po lewej, legalnie możemy tylko zawrócić,...

ddr_w_chodnik_dywizjonu303.jpg
... a na drugim końcu tej legalnie wybudowanej drogi dla rowerów nawet zawrócić nie sposób &#8211; można tylko wsiąść do autobusu. Jeśli zaprasza ona cyklistów na chodnik nie dając innej możliwości kontynuacji podróży, to czy można dziwić się, że korzystają z tego zaproszenia zamiast czekać 10 &#8211; 20 lat na ciąg dalszy?

#Śmiercią zastraszeni

Dominującym motywem kierującym cyklistów (zwłaszcza początkujących) na chodnik jest strach przed samochodami. To uczucie powszechne, a zarazem nie do końca uzasadnione, skoro do większości kolizji rowerów z samochodami dochodzi na przejazdach dróg rowerowych (uważanych za bezpieczniejsze) przez jezdnie.

na_jezdni_wiaduktu_ak.jpg
Subiektywne poczucie zagrożenia na jezdni przewyższa obiektywne zagrożenie statystyczne. Skąd się bierze ten lęk?

kamizelki_odblaskowe_rowerowe.jpg
Przez lata wszystkie działania na rzecz bezpieczeństwa rowerzystów nie wykraczały poza promocję kasków [[kaski-104-europa]] [[kaski-077]] [[kaski-114-francja]], kamizelek odblaskowych [[kamizelki-084]] [[radom-083]] i oświetlenia oraz łapanek na przejściach dla pieszych.

Rozmijanie się tych aktywności z rzeczywistymi przyczynami wypadków pozbawiało je skuteczności w zakresie BRD. Przynosiły jednak dwa główne, bardzo szkodliwe skutki uboczne. Pierwszy to utwierdzanie społeczeństwa w przekonaniu, że jazda na rowerze wiąże się z ogromnym ryzykiem. Drugi zaś to przerzucanie odpowiedzialności za bezpieczeństwo na niechronionych uczestników ruchu, zamiast na tych, którzy kierują pojazdem mogącym zabić i (jak wynika ze statystyk) powodują większość wypadków z udziałem rowerzystów.

Jeśli państwowe służby utrwalają stereotyp cyklisty &#8211; ofiary, zamiast ograniczać śmiercionośną swobodę zmotoryzowanych, to czy można dziwić się, że zastraszony szary obywatel woli uciekać przed zagrożeniem na chodnik?

#Jezdni pozbawieni

Pędzące po jezdni samochody budzą strach przed nią, ale nie brakuje odcinków, na których ruch uspokaja się do tego stopnia, że przejechanie ich na rowerze staje się niemożliwe. Niestety dotyczy to najczęściej głównych arterii o kluczowym znaczeniu także dla transportu rowerowego [[pasy_rowerowe_andersa-144]].

<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PlZKAusy8lE?fs=1&hl=pl_PL&rel=0&color1=0x234900&color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/PlZKAusy8lE?fs=1&hl=pl_PL&rel=0&color1=0x234900&color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>

Czy można się dziwić, że rowerzysta w obliczu takich zatorów zamiast lawirować między samochodami (jak na powyższym filmie) albo tracić czas i siły na objazdy omija korki po chodnikach?

#W labiryncie zagubieni

O niespójności [[poradnik.spojnosc]] i niedostępności [[poradnik.dostepnosc]] sieci rowerowej już wspominałem w aspekcie fizyczno-ruchowym, ale na odrębne potraktowanie zasługują one również pod względem orientacji w terenie i problemów z wyborem trasy.

sokratesa_ddr_zamknieta.jpg
Pokawałkowana, meandrująca infrastruktura rowerowa, pełna luk, skrętów i niewiadomych nie prowadzi użytkownika od źródła do celu podróży. Na rozjazdach i skrzyżowaniach zmusza do postojów i poszukiwań dalszego ciągu.

Obustronne chodniki przy prawie każdej ulicy, dobrze widoczne, znane i przewidywalne mogą pełnić rolę lepszej alternatywy dla nieintuicyjnych dróg rowerowych. Czy można się dziwić, że mniej zaprawieni w boju cykliści wolą je od nieprzewidywalnych dróg rowerowych?

#Ponad auta wywyższeni

Na koniec spójrzmy nieco szerzej na problem pojazdów na chodnikach, który wydaje się mocno zawężony. Zapał do krytyki rowerowych intruzów przesłania wszechobecność innych nieproszonych gości, którzy na chodnikach powodują dużo większe szkody.

parkowanie_blokuje_chodniki_pld.jpg
Te chodniki praktycznie non stop są bardzo skutecznie zabezpieczone nie tylko przed wjazdem rowerów...

parkowanie_blokuje_chodniki_pln.jpg
... ale i wózków.

parkowanie_na_chodniku.jpg
Bez komentarza.

parkowanie_na_chodniku_schroegera.jpg
Chodnik dwupasmowy? Słupki wzdłuż budynku po lewej wiele mówią o podejściu zarządcy drogi.

Takie sceny oczywiście nie są w polskich miastach niczym nadzwyczajnym. Samochody nagminnie parkują na chodnikach, jeżdżą po nich, wjeżdżają po przejściach dla pieszych, ograniczają widoczność. Rzadziej, ale w miarę regularnie można przeczytać, że gdzieś pod blokiem śmieciarka potrąciła kobietę z dzieckiem albo cofający po chodniku samochód dostawczy zabił emeryta.
Czy tylko ja mam wrażenie, że państwowe instytucje i większość mediów nie kwapią się do walki z tymi zagrożeniami, ale chętnie piętnują rowerzystów na chodnikach?

Jeśli obywatel codziennie widzi wszechobecną pobłażliwość służb i organów państwa dla zawłaszczania chodników przez samochody, które je dewastują i bardzo poważnie zagrażają pieszym, czy można się dziwić, że traci opory przed jeżdżeniem po chodniku na rowerze?

#Podsumowanie

Jazda rowerem po chodniku to obciach, a poza tym &#8211; jest zupełnie nieefektywna i niweczy podstawową zaletę roweru &#8211; prędkość. Wcześniej czy później dojdzie do takiego wniosku każdy regularnie podróżujący po mieście na dłuższe dystanse. Takie przemieszczanie się to wciąż spore wyzwanie dla wielu osób, które mają przed sobą odkrycie szybszych i wygodniejszych alternatyw. Nie wybierają dziś chodników na złość babci czy z przekory, ale pod wpływem nietrudnych do zidentyfikowania racjonalnych czynników. Lepiej wykorzystać urzędową moc i publiczny zapał do leczenia przyczyn niewłaściwych zachowań, niż do ich piętnowania i karania, de facto za winy decydentów i projektantów.

Ten artykuł ogranicza się do diagnozy. Zainteresowanym terapią polecamy wcześniejszy pt.
<q>Jak zgonić rowerzystów z chodników na jezdnie?</q>
[[pomiar_ogrodowa_wronia-137]]


NOWŁAŚNIE!







Zmiany oczekujace na akceptacje

Brak zmian.