Ministerstwo Transportu potwierdza, że stosowanie pasów rowerowych na ulicach, na których parkują samochody jest zgodne z prawem. To przełom. Oczekujemy zatem szybkiego rozwoju sieci pasów rowerowych w mieście.

Nadciąga rowerowa rewolucja

Stowarzyszenie Zielone Mazowsze od wielu lat konsekwentnie opowiada się za wyznaczaniem pasów rowerowych na jezdniach. Oczywiście postulat ten nie dotyczy wszystkich ulic, ale tych, w których nie jest możliwa lub potrzebna budowa wydzielonej drogi dla rowerów, a jednocześnie zbyt ruchliwych, by komfortowa była jazda na zasadach ogólnych jezdnią. Dobrymi przykładami takich ulic są Żelazna [zobacz >>>], Bonifraterska, Obozowa, Saska [zobacz >>>], Dereniowa czy Bartoka.

Jeden z nielicznych warszawskich pasów rowerowych - ul. Międzyparkowa.

Europa lubi rowery na jezdni

Doświadczenia państw o wyższej kulturze rowerowej wskazują, że jest to rozwiązanie posiadające szereg istotnych zalet. Pasy rowerowe na jezdni zapewniają m. in. lepszą widoczność rowerzystów na skrzyżowaniach, pozwalają zaoszczędzić przestrzeń miejską, ułatwiają odśnieżanie tras rowerowych.

W Dublinie łączna długość ulic z pasami rowerowymi (nie licząc pasów autobusowo-rowerowych) jest niemal pięciokrotnie dłuższa niż długość wydzielonych dróg dla rowerów [zobacz >>>]!

W miastach niemieckich (na zdjęciu Karlsruhe) można zaobserwować przypadki likwidacji ścieżek wydzielonych z chodnika (pas ciemniejszej kostki po lewej) i zastępowania ich pasami ruchu dla rowerów na jezdni.

Niejasne przepisy blokowały pasy

W Warszawie niestety jak dotąd doczekaliśmy się zaledwie kilku pasów rowerowych. Powodem tego są po pierwsze niejasne przepisy dotyczące wyznaczania pasów rowerowych. Po drugie, skrajnie niekorzystna interpretacja tychże przepisów przez stołecznego inżyniera ruchu, który decyduje o zatwierdzaniu organizacji ruchu dla poszczególnych ulic.

Przypomnijmy: rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach stwierdza, że Na odcinku jezdni, na którym wyznaczony został pas dla rowerów należy wyeliminować zatrzymywanie pojazdów.

Wbrew praktyce stosowanej przez urzędy innych dużych polskich miast, wbrew postulatom Zielonego Mazowsza, ogólnopolskiej sieci Miasta dla Rowerów, opinii Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad [zobacz >>>] oraz wbrew zdrowemu rozsądkowi stołeczny inżynier ruchu przez długi czas trzymał się bardzo niekorzystnej dla rowerzystów interpretacji tego zapisu. Janusz Galas uważał bowiem, że nie da się legalnie wytyczyć pasów rowerowych na ulicy, na której występuje parkowanie samochodów bez zlikwidowania tego parkowania. Bez względu na to czy pojazdy stoją na jezdni, w zatoce parkingowej, czy na chodniku. W praktyce oznaczało to, że pasy rowerowe nie powstawały, bo niemal przy każdej ulicy w Warszawie nadającej się do wytyczenia na niej pasów parkują – w taki czy inny sposób – samochody.

Minister wyjaśnia

Niedawno jednak sytuacja uległa zasadniczej zmianie. Przy okazji prac nad pasami rowerowymi w ul. Dereniowej i Beli Bartoka prowadzonych przez Urząd Dzielnicy Ursynów [zobacz >>>] Jacek Wojciechowicz, Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy skierował do Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej prośbę o interpretację tego przepisu. W odpowiedzi Ministerstwo jednoznacznie stwierdziło, że z przywołanego brzmienia przepisu wynika, iż zatrzymywanie pojazdów poza jezdnią (np. w zatoce, na chodniku) jest dopuszczalne.

Pas postojowy to nie jezdnia

Pojawiły się sygnały, że interpretacja będzie stosowana do parkowania na chodnikach i w zatokach (bo o te sytuacje prezydent zapytał explicite), ale w pasach postojowych już nie. Tymczasem zgodnie z ustawową definicją jezdnia to część drogi przeznaczona do ruchu pojazdów, a pas postojowy nie jest przeznaczony do ruchu, więc nie należy go traktować jako jezdnię. Potwierdza to rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, które mówi o tym, że pas postojowy jest PRZY jezdni, a nie NA jezdni. Pod względem formalnym sytuacja z pasem postojowym jest zatem taka sama jak z zatoką.

Parkowanie skośne też jest legalne

Jednocześnie w odpowiedzi minister Jarmuziewicz wyraża wątpliwości co do wyznaczania pasa rowerowego wzdłuż miejsc parkingowych skośnych i prostopadłych do jezdni, sugerując że bezpieczne jest jedynie wyznaczanie takiego pasa wzdłuż parkowania równoległego. Należy podkreślić, że jest to jedynie opinia, nie poparta żadnymi przepisami czy badaniami. Istotnie, w przypadku parkowania skośnego czy prostopadłego kierowca wyjeżdżający na jezdnię przejeżdża przez pas rowerowy tyłem. W przypadku parkowania równoległego pojawia się jednak inny problem - kolizji z otwieranymi drzwiami. Rozwiązaniem zarówno w jednym jak i w drugim przypadku jest lekkie odsunięcie pasa rowerowego od miejsc parkingowych, co poprawia widoczność oraz zapewnia rowerzyście czas i miejsce na reakcję, jeśli kierowca popełni błąd.

Stanowisko ministerstwa oznacza, że nie ma żadnych formalnych przeszkód dla zastosowania pasów rowerowych na wielu warszawskich ulicach. Liczymy na to, że zaczną one teraz wyrastać jak grzyby po deszczu.

Pełna treść pism

2012.12.04: Prezydent pyta ministra

Warszawa, dnia 4 grudnia 2012 r.

BD-IR-10-0R.720108.2012.PBU(2.PBU)

Pan Sławomir Nowak,
Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej.

W związku z coraz liczniej występującymi wnioskami i zapytaniami mieszkańców m.st. Warszawy oraz środowisk rowerowych zwracam się z uprzejmą prośbą o opinię, w sprawie znaczenia zapisów znajdujących się w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003r w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. 2003 nr 220 poz. 2181). W załączniku nr 2 ww. rozporządzenia w punkcie 7, podpunkcie 7.11 Drogi dla rowerów znajduje się zapis: Na odcinku jezdni, na którym wyznaczony został pas dla rowerów, należy wyeliminować zatrzymanie pojazdów.

Zwracam się z zapytaniem, czy w opinii Pana Ministra w przypadku wyznaczenia pasa rowerowego na jezdni zapis ten należy odczytywać jako konieczność wyeliminowania zatrzymania / parkowania jedynie na jezdni, czy też należy uniemożliwić zatrzymanie / parkowanie pojazdów zarówno na jezdni, jak i na chodniku oraz w ewentualnie występującej zatoce postojowej?

W załączeniu przesyłam dwa fragmenty projektów obrazujące ww. sytuacje z prośbą o opinię, czy zdaniem Pana Ministra sytuacje te są dopuszczalne w myśl wyżej cytowanego zapisu:

Sytuacja 1 — pas rowerowy przy zatoce postojowej,

Sytuacja 2 — pas rowerowy przy miejscach postojowych na chodniku.

Uprzejmie proszę o przesłanie odpowiedzi na zapytanie również do wiadomości Inżyniera Ruchu m.st. Warszawy na adres ul. Solec 48, 00-382 Warszawa.

Z poważaniem,

Jacek Wojciechowicz
Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy

2013.02.13: Ministerstwo interpretuje

Warszawa, dnia 13 lutego 2013 r.

NrTD-2km-5142-12/13

ESOD: 48499

Pan Jacek Wojciechowicz
Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy

Odpowiadając na pismo Nr BD-IR-10-0R.720108.2012.PBU(2.PBU) z dnia 4 grudnia 2012 r. dotyczące zasad wymaczania pasów ruchu dla rowerów, przedstawiam następującą opinię.

Zgodnie z treścią pkt 7.11. załącznika nr 2 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków I sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. Nr 220, poz. 2181, z późn zm.), na odcinku jezdni, na którym wyznaczony został pas dla rowerów, należy wyeliminować zatrzymywanie pojazdów. W mojej ocenie, z przywołanego brzmienia przepisu wynika, iż zatrzymywanie pojazdów poza jezdnią (np. w zatoce, na chodniku) jest dopuszczalne.

Jednocześnie, wymaga podkreślenia, że wprowadzenie do organizacji ruchu — w wyżej wymienionych warunkach (z parkowaniem pojazdów wzdłuż jezdni) — pasa ruchu dla rowerów powinno uwzględniać konieczność zapewnienia maksymalnego poziomu bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu. Rozwiązania zawarte w załączonych do pisma fragmentach projektów organizacji ruchu budzą, zdaniem resortu, uzasadnione wątpliwości. W przedstawionych sytuacjach stanowiska postojowe zlokalizowane są prostopadle oraz skośnie względem jezdni. Przy takim sposobie ustawienia pojazdu, kierujący pojazdem — wyjeżdżając na jezdnię ze stanowiska postojowego — przejeżdża tyłem przez pas ruchu dla rowerów, nie mając zapewnionej dostatecznej widoczności tego pasa. Taka sytuacja może stanowić istotne zagrożenie dla rowerzystów poruszających się pasem ruchu dla rowerów i sprzyjać powstawaniu niebezpiecznych sytuacji na drodze.

Mając na uwadze powyższe, organ zarządzający ruchem na drodze zatwierdzający projekt organizacji ruchu, powinien — przy wyborze optymalnego rozwiązania — uwzględnić przywołane wyżej kryteria oraz uwarunkowania lokalne, tak aby przyjęta organizacja ruchu nie skutkowała zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu rowerzystów.

Z poważaniem,

Tadeusz Jarmuziewicz
Sekretarz Stanu
Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej